
Hosted by Piotr Tarczyński i Łukasz Pawłowski · PL

Rozpoczynamy kilkuodcinkową opowieść o „Dutchu”, „Gipperze”, „wielkim komunikatorze”, o teflonowym polityku, którego żadne skandale się nie imały, o jednym z najbardziej wpływowych prezydentów XX wieku, który wyznaczył paradygmat wciąż dominujący w amerykańskiej polityce: wolnorynkowy gospodarczo i konserwatywny w sprawach społecznych, choć - jak się okaże - teoria rządzenia często rozjeżdżała się z praktyką i Ronald Reagan jako prezydent częściej podatki podnosił niż obniżał, a wydatki państwowe za jego rządów rosły, a nie malały.Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanskiZanim jednak dojdziemy do Białego Domu, chcemy Wam opowiedzieć o życiu Ronalda Reagana zanim trafił do polityki - o jego dzieciństwie na Środkowym Zachodzie, o tym, co go ukształtowało, jakie poglądy polityczne miał jako młody człowiek i dlaczego z gorliwego Demokraty i związkowca stał się równie gorliwym konserwatystą? Jak to się stało, że komentator sportowy z Iowa został aktorem w Hollywood i jak życie gwiazdy filmów B przygotowało go do kariery polityka? Posłuchajcie opowieści o tym dlaczego czasem warto przyjąć jakąś chałturę, dlaczego warto należeć do związku zawodowego, kim był tajny współpracownik FBI o kryptonimie T10 i dlaczego Reagan nie lubił szympansów.

14 czerwca na Południowym Trawniku Białego Domu odbyła się gala sportów walki MMA - oficjalnie z okazji Dnia Flagi i w ramach obchodów 250. rocznicy podpisania Deklaracji Niepodległości, ale tak naprawdę z okazji 80. urodzin Donalda Trumpa.Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanskiOpowiadamy nie tyle o przebiegu samych walk - kto komu spuścił wciry, jak szybko i jak mocno - ale o oprawie tego widowiska: o kiczowatym hurapatriotyzmie, obecności wojska i tym jak przemoc jest oficjalnie wpisywana w „amerykańskie DNA”. Odpowiemy też na pytanie co sami Amerykanie uważają na temat mordobicia przed Białym Domem - czy także w tej kwestii widać wyraźnie podział na Demokratów i Republikanów? Trump obwieścił sukces, ale mówimy też o kilku urodzinowych niespodziankach, które z pewnością Prezydenta nie cieszą: decyzji sądu w sprawie przywrócenia dawnej nazwy Kennedy Center oraz remoncie sadzawki przed Pomnikiem Lincolna, gdzie - mimo inwestycji wartej kilkanaście milionów dolarów - wszystko się wali. Farba odłazi, a „amerykański niebieski” zmienił się w „glonozielony”. Prezydent chciał pokazać, że jest w stanie dokonać czegoś, co nie udało się jego poprzednikom - zwalczyć roślinność w Reflecting Pool. Nie wyszło.Czy lepiej wyszło w sprawie porozumienia z Iranem? Mówiąc delikatnie - głosy są podzielone. To właściwie wstępne porozumienie na temat dalszych prac nad porozumienie właściwym. Już ten dokument musi być jednak sporym zaskoczeniem dla wielu stronników Trumpa, bo zamiast „bezwarunkowej kapitulacji” reżimu w Teheranie, mamy zapisy, które nietrudno potraktować jak sukces irańskich władz. Twierdzą tak nawet niektórzy Republikanie. No bo komu służy zniesienie ograniczeń w eksporcie irańskiej ropy, zapowiedź stworzenia wartego 300 mld dolarów funduszu na rzecz odbudowy Iranu i możliwość wprowadzenia przez Teheran opłat za korzystanie z cieśniny Ormuz?

Jeśli wydaje się Państwu, że w USA jeden skandal goni drugi i nikt nie zostaje pociągnięty do odpowiedzialności, to posłuchajcie o najpoważniejszej aferze prezydentury Ronalda Reagana, która najpierw prawie pogrążyła prezydenta, a potem… rozeszła się po kościach.Jesienią 1986 roku na jaw wyszły dwie pozornie niezwiązane ze sobą rzeczy: po pierwsze, że USA łamiąc nałożone przez Kongres zakazy, wspomaga prawicową partyzantkę w Nikaragui, tzw. Contras. Po drugie, że USA łamiąc własne embargo, dostarcza broń Islamskiej Republice Iranu - swojemu największemu wrogowi na Bliskim Wschodzie. Bardzo szybko okazało się, że te dwie rzeczy są ze sobą powiązane - w osobie pułkownika Olivera Northa, pracownika Rady Bezpieczeństwa Narodowego, który od lat prowadzi bardzo lukratywne (i bardzo nielegalne) „Przedsiębiorstwo” handlu bronią. Za pełną zgodą ludzi prezydenta.Co wiedział prezydent Reagan? Jak to możliwe, że lider który w jednej narracji niemalże w pojedynkę obalił komunizm, równocześnie nie wiedział czym zajmują się jego najbliżsi współpracownicy? Dlaczego afera znacznie poważniejsza niż Watergate nie zatopiła ani Reagana, ani Partii Republikańskiej? I dlaczego jej główna postać - płk North - dla wielu Amerykanów stał się bohaterem?A do tego: „niszczarkowa impreza”, dokumenty w staniku, ciasto z Tel Awiwu, Biblia z podpisem prezydenta i nocne wizyty Irańczyków w Gabinecie Owalnym.

Powierzchnia równa tej zajmowanej przez 144 Walmarty. Zużycie wody równe zużyciu tysiąca gospodarstw domowych. Zużycie prądu na poziomie małego miasteczka, a niekiedy wielkiego miasta. I nieustanny hałas - „jakby właśnie miał wystartować odrzutowiec, ale nigdy nie startuje”.Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanskiMowa o data centers, czyli wielkich centrach danych budowanych przez największe firmy odpowiadające za rozwój sztucznej inteligencji. Dane są różne, ale ocenia się, że w tej chwili takich centrów jest już na terenie Stanów ponad pięć tysięcy. I wciąż powstają nowe. Powstawałyby znacznie szybciej, gdyby nie protesty lokalnych społeczności. Amerykanie regularnie używają narzędzi wykorzystujących sztuczną inteligencję. Ale nawet młodzi przedstawiciele pokolenia Z nie są perspektywą rozwoju AI zachwyceni. Obawiają się konsekwencji dla swoich zdolności poznawczych, dla relacji międzyludzkich, dla rynku pracy. Gniew i protesty kierowane są więc przeciwko fizycznym objawom rozwoju AI w, czyli właśnie centrom danych. Niechęć budzą koszty środowiskowe, hałas, wpływ na wartość nieruchomości czy gigantyczne obciążenie dla sieci energetycznych i wodnych, co przekłada się na wyższe rachunki. Opór łączy ludzi bez względu na wiek, miejsce zamieszkania, a nawet preferencje partyjne. Badania pokazują, że budowa w okolicy centrum danych wywołuje większy sprzeciw niż budowa elektrowni jądrowej. Koszty wysokie, a zyski dla lokalnej społeczności wątpliwe i niewielkie. Firmy AI swoją postawą zwykle nie pomagają rozwiać obaw.Dziś opowiadamy Państwu o społecznych i gospodarczych kosztach rozwoju branży, skali społecznego oporu, o tym jak na głosy ludzi reagują politycy i o ogromnych pieniądzach, jakie organizacje związane z AI wstrzykują do amerykańskiej polityki.

Notowania Trumpa wśród Amerykanów pikują, popularność Partii Republikańskiej spada na łeb na szyję, ale prezydent ma ważniejsze rzeczy na głowie.Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanskiW roku wyborczym, kiedy Republikanie muszą obronić Izbę Reprezentantów i Senat, Donalda Trumpa pochłaniają dwie rzeczy: budowanie (sala balowa, łuk triumfalny, ring do walki przed Białym Domem) i zemsta. Opowiadamy o tym, jak Trump angażuje się w republikańskie prawybory - od Indiany, przez Luizjanę po Teksas - i co z tego wynika. Przyglądamy się postaci Kena Paxtona, uwielbianego przez MAGA prokuratora generalnego Teksasu, który dzięki poparciu prezydenta pokonał w prawyborach urzędującego senatora Cornyna i jego dość skomplikowanym stosunku do dziesięciu przykazań. Opowiadamy też o niesławnej ugodzie, jaką obywatel Donald Trump zawarł z IRS, amerykańskim urzędem podatkowym, którego zwierzchnikiem jest prezydent Donald Trump. Czy rzeczywiście Trump będzie dożywotnio zwolniony z wszelkich kontroli podatkowych? Czym jest nowy „fundusz dla ofiar prześladowań” i kto będzie mógł starać się o odszkodowania z przeznaczonych na to 1,776 mld dolarów? „Kompletny debilizm czy moralna klęska”?Zajrzymy też do Demokratów, którzy po raz kolejny pokazują, że nikt nie potrafi im tak zaszkodzić, jak oni sami - a zilustrujemy to wesołą, a przez to ogromnie smutną, historią raportu na temat przyczyn klęski w wyborach 2024 roku, który to raport zamówił Ken Martin, szef Komitetu Krajowego partii.

Wracamy do opowieści o biografii George’a Washingtona. W tym odcinku jest już opromienionym chwałą zwycięskim dowódcą Armii Kontynentalnej, który potrafił pokonać (dzięki pomocy Francji) największe imperium świata, a następnie… po prostu zrzekł się stanowiska wodza naczelnego.Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanskiPo ośmiu latach wojny Washington wraca do ukochanego domu w Mount Vernon. Musi zająć się podupadłymi interesami i podupadłym zdrowiem - zwłaszcza bolącą szczęką, bo poważne problemy dentystyczne dręczyły go od dawna. Nie dane mu jednak będzie cieszyć się ani zdrowym uzębieniem, ani prywatnością i spokojem. Tłumy gości nieustannie pukają do drzwi, a nowo powstały kraj ma przed sobą niepewną przyszłość. Potrzebuje silniejszego rządu centralnego - uważa Washington - a do tego potrzebna jest nowy ustrój. Generał rusza więc na konwencję konstytucyjną, zostaje jej przewodniczącym, a w czasie debat wszyscy wiedzą, że to on ma największe szanse na objęcie stanowiska prezydenta. Washington jak zwykle się kryguje, mówi że nie wie czy podoła, a najchętniej to wróciłby do domu. Ostatecznie jednak - jak zawsze - się zgadza. Jak przebiega jego prezydentura? Co udaje się mu osiągnąć? Czy Naród - mimo wręcz boskiego statusu, jaki przypisywano mu za życia i po śmierci - słuchał wówczas i czy dziś słucha jego przestróg oraz zaleceń? A ponadto młodzi chłopcy na mechanicznych wysięgnikach, wdzięczne dziewice i giganci speechwritingu. Nie wierzycie? Posłuchajcie.

Dziś wracamy do jednej z naszych ulubionych amerykańskich instytucji - i to takiej, która w odróżnieniu od wielu innych naprawdę jest bardzo silna, a mianowicie do gerrymanderingu.Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanskiWytyczanie okręgów wyborczych w taki sposób, że przypominają pokręcone salamandry, plamy krwi czy nauszniki, wszystko po to, żeby pomóc swojej partii, a zaszkodzić drugiej, to proceder tak stary jak USA, i w odcinku 81 tłumaczyliśmy skąd się to wzięło, jak działa i dlaczego nic się z tym nie da zrobić. To, co jednak wcześniej wydawało się nam szczytem manipulowania granicami okręgów, wkracza na nowy poziom.Wszystko za sprawą najnowszej decyzji Sądu Najwyższego, który pod koniec kwietnia wypatroszył sedno ustawy o prawach wyborczych z 1965 roku, dzięki której Afroamerykanie na Południu 100 lat po wojnie secesyjnej naprawdę dostali pełnię praw wyborczych. Tłumaczymy czym są (a niebawem „były”) „okręgi szansy”, dlaczego przy ich wytyczaniu można (a zarazem nie można) kierować się rasą wyborców, czym różni się gerrymandering partyjny od rasowego i jak je odróżnić - o ile to w ogóle możliwe. I czy można mieć zaufanie do systemu wyborczego, który zmienia granice okręgów w trakcie trwającego głosowania?A do tego: stany wyjątkowe małe i duże, co wolno mówić głośno, a czego nie i czym jest „głupiomandering”, który może odbić się Republikanom czkawką.

Na polskim rynku ukazała się nowa biografia najważniejszego z ojców założycieli, dowódcy Armii Kontynentalnej i pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych: Człowiek który wymyślił Amerykę. George Washington i narodziny Nowego Świata Rona Chernowa (przeł. Jan Dzierzgowski, Znak Literanova 2026). [TEN ODCINEK POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY PŁATNEJ Z WYDAWNICTWEM ZNAK HORYZONT]Z tej okazji w dzisiejszym odcinku opowiemy Państwu o Washingtonie jakiego nie znacie. Czy rzeczywiście był bohaterem bez skazy, który nigdy w życiu nie zhańbił się kłamstwem, wybitnym strategiem, który niemalże w pojedynkę pokonał największe imperium ówczesnego świata? A może prawda jest nieco bardziej skomplikowana i ten heros zawdzięczał swój sukces tyleż własnym talentom, co błędom innych i nieoczekiwanemu szczęściu, które łączyło się z licznymi nieszczęściami, jakie przydarzyły się ludziom wokół niego?Posłuchajcie opowieści o wyprawach za Appalachy, między Indian, o pyszałkowatych Anglikach, wojnach z Francuzami; o życiu polityka, który znalazł pewny (choć wątpliwy etycznie) sposób na wygrywanie wyborów; o plantatorze i przedsiębiorcy, który do wszystkiego doszedł ciężką pracą (swoich niewolników), o użeraniu się ze sprzedażą wysyłkową i o tym jak ważna jest prezencja i odpowiedni strój, a wreszcie o wojnie o niepodległość w której heroiczne akty znacznie częściej ustępowały sprawom do bólu przyziemnym. I o tym, dlaczego ostatecznie George Washington nie został królem Jerzym.

Tym razem w „Podkaście amerykańskim” wydarzenia bieżące.W dniu publikacji tego odcinka od kolejnej, trzeciej już próby zamachu na Donalda Trumpa - zarówno w roli kandydata na prezydenta jak i prezydenta - mija niespełna tydzień. Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanskiNa pytanie, czy strzały oddane w Hotelu Hilton, gdzie odbywała się doroczna gala Stowarzyszenia Korespondentów w Białym Domu, zmieniły amerykańską politykę, społeczeństwo i samego prezydenta - wszyscy znamy już odpowiedź. Skoro tej mocy nie miały kule w Butler, gdzie jedna z nich drasnęła Trumpa - tym bardziej nic się nie zmieni w wyniku działań zamachowca, który został zatrzymany zanim znalazł się we właściwym pomieszczeniu.Po krótkiej chwili jedności zwolennicy głowy państwa zaczęli oskarżać przeciwników i dziennikarzy o sprowokowanie zamachowca, radykalni przeciwnicy - zarówno z lewej jak i z prawej strony - twierdzili, że to ustawka, dziennikarze gratulowali sobie bohaterstwa, a Biały Dom uznał, że cała sprawa to kolejny dowód na konieczność zbudowania sali balowej.Nic nie zmieniło się w polityce wewnętrznej, nic nie zmienia się w działaniach wobec Iranu. Szansa na porozumienie się oddala, prezydent sugeruje przedłużanie blokady morskiej, cena ropy rośnie, koszty dla amerykańskiego budżetu się kumulują, a dwóch ważnych polityków zainteresowanych prezydenturą zdaje się prowadzić intensywną kampanię dystansowania się od wojny. Na szczęście są i dobre wiadomości dotyczące dość nieortodoksyjnych atrakcji przygotowywanych na 250. rocznicę podpisania Deklaracji Niepodległości. Jakie? Posłuchajcie.Opowiemy też o tym jak zmieniła się największa amerykańska metropolia po 100 dniach rządów demokratycznego socjalisty.

Zapraszamy do wysłuchania (i obejrzenia!) spotkania zorganizowanego przez Koło Naukowe Amerykanistyki UJ. Czy amerykańskie instytucje są silne same w sobie? Dlaczego w administracji Trumpa nikt nie śmie powiedzieć „nie”? Czy istnieje swojego rodzaju kryptonit, który może zaszkodzić prezydentowi? O tym rozmawialiśmy podczas spotkania pt. "Instytucje USA wobec wyzwań XXI wieku: checks and balances po 250 latach".