
Hosted by OKO.press · PL

Dwie sprawy rozgrzewały ostatnio opinię publiczną: niemiecka wycieczka Roberta Bąkiewicza i afera w Szpitalu Południowym w Warszawie.Bąkiewicz chciał ustawić krzyż obok tymczasowego pomnika polskich ofiar hitlerowskiej okupacji 1939-1945. A ponieważ nie miał pozwolenia, interweniowała niemiecka policja. Sprawę przez kolejne dni „grzała” Telewizja Republika, przedstawiając Bąkiewicza jako ofiarę represji równych nazistowskim. W najnowszym odcinku Programu Politycznego Dominika Sitnicka i Agata Szczęśniak wyjaśniają, dlaczego Bąkiewicz znalazł się w Berlinie akurat tego dnia. Dziennikarki OKO.press rozmawiają też o aferze już określanej jako „nowe ośmiorniczki”. 30-letni lekarz Dawid Kacprzyk zarobił w publicznych placówkach milion sześćset tysięcy, a jednocześnie pełnił „posługę” polityczną i medialną jako członek Koalicji Obywatelskiej i radny tej partii. W dodatku w Szpitalu Południowym, gdzie pracował jako koordynator SOR, funkcjonował „salonik VIP”. Politycy Koalicji Obywatelskiej mogli liczyć na specjalną przyspieszoną ścieżkę, gdy potrzebowali leczenia. Jakie konsekwencje może mieć ta sprawa dla obozu rządzącego? Wszystkie siły polityczne widzą tu skandal, ale czy w rządzącej koalicji będzie w tej sprawie jedność? Czy ta sprawa zagrozi rządom Donalda Tuska? W Politycznym Plusie dla osób wspierających OKO.press rozmawiamy o tym, czy Karol Nawrocki faktycznie (znów) załatwił zwiększenie liczby amerykańskich żołnierzy w Polsce.

Poseł Janusz Kowalski tropi Ukraińców w rządzie. To tylko jeden – choć wyjątkowo ohydny – z efektów awantury o UPA, która toczy się się kilku tygodni. W najnowszym odcinku „Programu Politycznego” Agata Kołodziej i Agata Szczęśniak sprawdzają, jak to było naprawdę z nazwaniem specjalnego ukraińskiego wojskowego oddziału. Czy na pewno został nazwany imieniem UPA? I dlaczego tak się stało? Czy słowa wiceministra Andrzeja Szeptyckiego, który porównał żołnierzy UPA do żołnierzy niezłomnych, na pewno nie mają sensu? A przede wszystkim: kto stoi za całą tą antyukraińską histerią i dlaczego polskie państwo nie jest w stanie nic z tym zrobić. W „Politycznym Plusie” dla osób wspierających OKO.press Agata Szczęśniak przygląda się obecnym stosunkom Przemysława Czarnka i Mateusza Morawieckiego.

"Witam naród polski" - tymi słowami Karol Nawrocki rozpoczął swoje orędzie po zaprzysiężeniu na prezydenta Polski. W przemówieniu tym Ukraina i wojna w Ukrainie nie pojawiły się ani razu, a jednak jest to jeden z ważniejszych wątków tej prezydentury. W kampanii proponował, by każdy obywatel Ukrainy, który w Polsce żyje i pracuje, ustępował obywatelom polskim w kolejce do lekarza, czy szkoły. Przez rok udało mu się wymusić na rządzie realizację obietnicy Rafała Trzaskowskiego, czyli odebranie świadczenia 800 plus dzieciom niepracujących uchodźców z Ukrainy. Teraz Nawrocki zapowiada odebranie orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu za to, że prezydent Ukrainy nazwał imieniem "bohaterów UPA" elitarną jednostkę wojskową. Tego rodzaju polityka wobec Ukrainy i Ukraińców to zaraz owoc jak i symptom przemian na polskiej prawicy. Wszystko wskazuje na to, że Karol Nawrocki powoli buduje się jako lider tego środowiska - z jednej strony nominat PiS, z drugiej ktoś wystarczająco radykalny, by nowa prawica i skrajna prawica uznawała go za "jednego z nich". Rok po wyborach to dobra okazja, by zastanowić się, kto ostatecznie zyskuje na tym nowym modelu uprawiania polityki w pałacu prezydenckim. I jaki właściwie skutek i wpływ na rząd mają weta Karola Nawrockiego? A osoby wspierające OKO.press zapraszamy na "Politycznego Plusa", w którym opowiemy o nocnym zakazie sprzedaży alkoholu.

Udało się pokonać „krakowskiego Tuska” - tak prawica świętuje odwołanie w drodze referendum prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego. Czy dla Koalicji Obywatelskiej to tylko problem wizerunkowy czy może zwiastun większych problemów? W jakich jeszcze miastach może dojść skutecznej mobilizacji przeciwko włodarzom z KO? Czy brak zaangażowania centrali partii w obronę krakowskiego prezydenta był przemyślaną strategią? A może jednak strategicznym błędem? Wśród powodów najczęściej wymienianych przez mieszkańców i mieszkanki Krakowa jako przyczyny niechęci wobec rządów Aleksandra Miszalskiego znalazły się między innymi kwestie dotyczące Strefy Czystego Transportu. Politycy KO, z którymi rozmawiamy, przekonują, że to nie jest czerwona kartka dla miejskiej zielonej polityki. „Zawiodła komunikacja” - to zdanie słyszymy najczęściej. Ale STC to nie jedyne zarzuty wobec krakowskiej KO. W rozmowach i badaniach przewijają się także: zatrudnianie w instytucjach z partyjnego klucza, zwiększanie nakładów na samorządowe media służące partyjnej promocji, czy wreszcie zbyt „tiktokowy” wizerunek. Być może wszystkie te powody nie wystarczyłyby do odwołania, gdyby nie szeroka koalicja wrogów - bo w walce o referendum siły połączył PiS, Konfederacja, ale także - a może i przede wszystkim - wpływowy krakowski polityk i obecnie faworyt w zbliżających się wyborach, czyli Łukasz Gibała. A emocją spajającą ich wszystkich jest niechęć wobec rządu Donalda Tuska. W programie opowiadamy także, kto może wystartuje w wyścigu o stanowisko prezydenta Krakowa? Czy Łukasz Gibała zmierzy się z Bartłomiejem Sienkiewiczem z KO? Jak może wyglądać siostrobójcza walka Darii Gosek-Popiołek (Wspólne Jutro/ NL)i Aleksandry Owcy (Razem)? Kto z prawicy PiS-owskiej będzie rywalizował z Bartoszem Bocheńczakiem z Konfederacji? A w „Politycznym Plusie” omawiamy polityczną awanturę wokół ustawy o zabezpieczeniu społecznym artystów.

W najnowszym odcinku „Programu Politycznego” Agata Szczęśniak i Agata Kołodziej wracają do sprawy Zondacrypto. Agata Kołodziej napisała na ten temat wiele tekstów, odkryła fakty i wątki dotąd nieznane. Rozmawiamy o jej ustaleniach oraz o państwie z kartonu, które nie ochroniło obywateli przed oszustami. Dlaczego instytucje przymykały oczy na nieprawidłowości w działalności tej giełdy kryptowalut? Czy zawiniły przede wszystkim instytucje estońskie, gdzie Zondacrypto jest zarejestrowana? Kto stchórzył w sprawie Zondacrypto? Premier Tusk czy prezydent Nawrocki? Dlaczego Jarosław Kaczyński zdecydował się przedstawić projekt o zakazie kryptowalut?

„Zbigniew Ziobro jest wolnym człowiekiem i może podróżować, gdzie tylko ma ochotę” - to chyba najczęstsze zdanie powtarzane na antenach prawicowych mediów. Jak to możliwe, że były minister sprawiedliwości poszukiwany w Polsce listem gończym mógł wylądować w USA? Czy to porażka polskich organów ścigania i wizerunkowy blamaż Koalicji 15 października? Rząd zapowiada, że przekaże stronie amerykańskiej wniosek o ekstradycję… już jesienią. Najpierw jeszcze musimy poczekać na prawomocne orzeczenie w sprawie tymczasowego aresztowania i rozpatrzenie wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania. Dlaczego rozliczanie afery Funduszu Sprawiedliwości trwa tak długo? I czy Tomasz Sakiewicz, szef Telewizji Republika może odpowiedzieć za utrudnianie postępowania karnego, skoro Zbigniew Ziobro nie jest ścigany międzynarodowo? Jak będzie wyglądał proces ekstradycyjny? Czym będzie kierował się sąd badający wniosek polskiego wymiaru sprawiedliwości? I jaki ma z tym wszystkim związek sprawa Romana Polańskiego? Oraz najważniejsze - jak radzi sobie były minister sprawiedliwości jako świeżo upieczony etatowy komentator polityczny Telewizji Republika? Dziś odpowiemy na wszystkie te nurtujące pytania. A w „Politycznym Plusie” dla osób wspierających OKO.press opowiadamy o tym, jak Partia Razem buduje swoją strategię na wybory w 2027 roku.

Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała wprowadzić przyspieszoną procedurę rozwodów. Czyli ułatwić ludziom życie. W niektórych przypadkach nie byłaby potrzebna droga sądowa, wystarczyłaby decyzja urzędnika. PiS, Konfederacja i prezydent zareagowali tak, jakby rząd chciał zlikwidować instytucję małżeństwa. Uważają, że łatwiejsze rozwody dla par bezdzietnych, to niszczenie instytucji rodziny i w ogóle koniec cywilizacji. W najnowszym odcinku „Programu Politycznego” Dominika Sitnicka i Agata Szczęśniak przypominają, dlaczego rząd chciał wprowadzić możliwość rozwodów pozasądowych. Czy faktycznie spowodowałoby to, że w Polsce będzie się rodzić jeszcze mniej dzieci?Sprawdzamy, jak głosowali rozwodnicy. W „Politycznym Plusie” dla osób wspierających OKO.press, rozmawiamy o Radzie Konstytucji Nowej Generacji Karola Nawrockiego.

Charytatywna zbiórka Łatwogangu pobiła światowe rekordy. Uzbierane na spontanicznym streamie 250 mln złotych zestawiano często z WOŚP-em, który osiąga takie pułapy przy ogromnym wysiłku organizacyjnym, w który zaangażowane są podmioty państwowe. A w czym zbiórka Łatwogangu na pewno przypomina WOŚP? Przy jej okazji przez media znowu przetoczyła się debata na temat tego, jak łatwo nam się wzruszać zebraną wspólnie kwotą, która w przeliczeniu stanowi zaledwie promil tego, czym co roku dysponuje Narodowy Fundusz Zdrowia. To nasz punkt wyjścia - to my, ludzie płacący podatki, jesteśmy Łatwogangiem. Zasilamy NFZ kwotą prawie 250 mld zł rocznie, z czego większość pochodzi z odprowadzanej przez nas składki zdrowotnej. Tymczasem NFZ nie ma dobrej prasy. I w polskiej przestrzeni publicznej utyskiwanie na poziom ochrony zdrowia jest nieodłącznie związany z niechęcią, by ją dofinansować. Politycy jak ognia obawiają się oskarżeń o podnoszenie podatków, a sami obywatele są niechętni, by ponosić większe koszty, bo wierzą, że NFZ to biurokratyczny moloch, którzy przejada ich składki. Zbiórka Łatwogangu zbiegła się w czasie z gorącą dyskusją wokół stanu całego systemu. Tylko w tym roku w kasie NFZ brakuje 26 miliardów złotych. Rząd szuka oszczędności, okrajając m.in. programy diagnostyczne. Opozycja organizuje konferencje pod szpitalami. Na stole leży kilka propozycji, które w zamyśle autorów mają całościowo lub częściowo naprawić sytuację. PSL z Federacją Przedsiębiorców Polskich proponują reformę chorobowego i obniżenie waloryzacji wynagrodzeń - te ruchy mają pokryć 65 proc. luki. Nowa Lewica chce wyrzucenia systemu składkowego i wprowadzenia 12% podatku zdrowotnego, którym objęte zostałyby także osoby prawne. Konfederacja, jak od lat, twierdzi, że wystarczy wprowadzić rynkową konkurencję ubezpieczycieli. Coś zrobić trzeba, bo - jak pokazują twarde dane - jeśli chodzi o nakłady finansowe na publiczną ochronę zdrowia na poziomie ok. 6% PKB, jesteśmy zdecydowanie poniżej średniej zarówno krajów UE, jak i krajów OECD. Tylko czy jest polityczna wola do tego, żeby ruszyć temat od lat uznawany za przegraną sprawę? A w Politycznym Plusie opowiadamy o kulisach sporów klubów Centrum i Polski 2050 oraz głosowaniu nad wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski.

Stowarzyszenie jeszcze w ubiegłym tygodniu miało być "pasożytem", a ludzi do niego dołączających straszono konsekwencjami. Po nocnych rozmowach Mateusza Morawieckiego z Jarosławem Kaczyńskim okazuje się, że stowarzyszenie zostaje inkorporowane w struktury partyjne, ale jednak zostaje. Powszechnie uznano to za formalne usankcjonowanie frakcji Mateusza Morawieckiego, człowieka, który w PiS pojawił się już po 2015 roku i przez lata starał się ugruntować w partii swoją pozycję, początkowo zależną jedynie od woli samego prezesa. Co to kwietniowe symboliczne zwycięstwo "harcerzy" oznacza dla samej partii? Czy skorygują jej kurs na bardziej centrowy? O tym wszystkim opowiadamy dziś w "Programie Politycznym". A w "Politycznym Plusie" dla osób wspierających OKO.press analizujemy, o co chodzi w awanturze o transkrypcje małżeństw jednopłciowych.

W wyborczą noc 12 kwietnia 2026 Węgrzy tańczyli na ulicach i płakali ze szczęścia. Ci, którzy dali Peterowi Magyarowi i jego Tiszy konstytucyjną większość, oczekują wielkiej zmiany. Magyar obiecał zmianę konstytucji, rozliczenie skorumpowanych polityków, przywrócenie standardów rzetelności w mediach publicznych, a przede wszystkim poprawę ekonomicznego bytu Węgrów i rozwój węgierskiej gospodarki. W najnowszym odcinku “Programu politycznego” Dominika Sitnicka i Agata Szczęśniak opowiadają o planach premiera-elekta, zastanawiają się, na jakie przeszkody napotka. Czy zmiana w Polsce w 2023 roku może i będzie dla Węgier przykładem, jak przywracać praworządność? Czy Magyar odejdzie od rosyjskich surowców? czy łatwo będzie mu spełnić wyborczą obietnicę o odblokowaniu unijnych środków? Jakie ma kadry? Kto będzie przeprowadzał zmianę na Węgrzech? Wspominamy też noc wyborczego zwycięstwa Tiszy, a Agata Szczęśniak, która była wtedy w Budapeszcie, opowiada, co widziała na ulicach. Dzięki wpłatom od Czytelniczek i Czytelników OKO.press nasze dziennikarki, Paulina Pacuła i Agata Szczęśniak, mogły na żywo, z ulic Budapesztu innych węgierskich miast relacjonować historyczną zmianę władzy na Węgrzech. Dziękujemy! A dla tych, którzy/które wspierają OKO.press, jak co tydzień, mamy Politycznego Plusa, w którym Dominika Sitnicka opowie o awanturze wokół wykonania wyroku TSUE dotyczącego małżeństw jednopłciowych.