
Hosted by RMF FM · PL

Polacy dzielą się na tych, którzy byli w Izbie wytrzeźwień, tych, którzy będą, tych, którzy nie byli, a będą, i tych, którzy w ogóle nie będą. Te pożyteczne placówki, choć klientów nie brak, przynoszą straty. I są likwidowane. Bo klienci nie płacą, bo nie mają, gdyż wszystko wydają na alkohol. Logiczne. I problem spada głównie na policję, która ma tego dość. Ministerstwo Zdrowia uważa, że coś w systemie trzeba zmienić i razem z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych szukają, cytuję "najkorzystniejszego rozwiązania". Mam takie. Izby wytrzeźwień powinny walczyć o klienta na poziomie, klienta zamożnego...

No description available

Właściciele małych firm skarżą się, o czym pisze prasa, że koszty prowadzenia firmy rosną i z trudem zarabiają na składki, a to zdrowotną, a to zusowską. Płaczą nad swoimi fakturami jak nad grobem ukochanego chomika, podczas gdy ZUS stoi z wyciągniętym kontem. Jest rada. W obecnej sytuacji ekonomicznej właściciel małej firmy powinien iść gdzieś do pracy, na etat. i w tej pracy zarobi na składki, i jeszcze mu trochę zostanie, żeby dołożyć do firmy...

Felieton o tym, że na Eurowizję wysyłamy nie piosenki, tylko narodowe traumy w rytmie ballady. Gdy Europa chce brokatu i tańca, my serwujemy transcendencję, modlitwę i skołataną duszę narodu. Od Gai będącej Bogiem po oszalałego podmiota lirycznego Zenka — wychodzi na to, że Polska nawet disco polo potrafi przerobić na dramat psychologiczny.

Dziś o tym, że w dyplomacji najlepszy prezent to taki, który wygląda dostojnie, ale równie dobrze mógłby stać zakurzony obok gofrownicy i starej drukarki. Od kaszubskiej Tory dla papieża, przez helikoptery od Obamowej, aż po wizję watykańskiej wiertarko-wkrętarki „limited edition”. Krótko mówiąc: polityka, etykieta i Castorama spotykają się przy jednym stole.

W Modenie do liceum na lekcję historii przyszedł licealista z pociskiem moździerzowym z I wojny światowej - ewakuowano całą szkołę. Mówiliśmy o tym, ale temat wart jest poszerzonego pogłębienia. W Polsce też były takie przypadki. Wśród zagrożeń w polskiej szkole wymienia się lekcje o zdrowiu, gangi narkotykowe, przede wszystkim ministerstwo Edukacji, a niestety zapomina się o Izbach Pamięci, które pokutują w wielu szkołach i mogą stać się źródłem poważnych demolek. Kiedyś do jednej ze szkół w Częstochowie dzieci przyniosły do Izby Pamięci kilka pocisków artyleryjskich, które otrzymały od patriotycznie zorientowanego sąsiada jednego z dzieci. Również kiedyś w Gorzowie pani od historii nalazła w szafce z pomocami naukowymi, przeznaczone do Izby Pamięci cztery sprawne pociski służące do niszczenia żelazobetonowych schronów. Wystarczyło w te pociski stuknąć i pani od historii przeszłaby do historii. Razem ze szkołą, po której pozostałby bitewny pył, i konkretnych rozmiarów lej. Problem w tym, że dzięki naszej burzliwej historii, patronami szkół są przeważnie bohaterowie narodowi, którzy z takich czy innych przyczyn, kiedyś tam musieli wykazać się na polu chwały walcząc orężem takim czy innym o wolność waszą i naszą. Tacy byliśmy i takich nas kochamy...

Ekstraklasa. Na dwie kolejki przed końcem tabela ekstraklasy jest tak spłaszczona, że można by ją przewozić w teczce na dokumenty i podać zainteresowany przez szparę między zamkniętymi drzwiami a podłogą. Jak naleśnika podczas Covidu. W normalnej lidze lider na dwie kolejki przed końcem wie, czy kupować szampana. W Ekstraklasie lider sprawdza prognozę pogody, terminarz PKP, rozkład lotów lub poziom benzyny w baku klubowego autokaru. Drużyna z czołówki potrafi wygrać z liderem, przegrać z ostatnim zespołem i ma jednocześnie szansę i na puchary i spadek z Ekstraklasy. Tu można zostać mistrzem po golu samobójczym rywala w 94-tej minucie i jednocześnie spaść przez rzut rożny w Niecieczy. Magia. Nasza Ekstraklasa to liga, w której komputer po analizie danych sam prosi o zmianę dyscypliny...

Dziś chciałbym się zwrócić głównie do szeroko rozumianej wspólnoty dziennikarskiej, choć posłuchać mogą wszyscy. Jak wiemy ważni są nowi, prawda, ludzie. Bo to pojawia się świeża energia, nowe doświadczenia, nowe spojrzenie i nowe pomysły. Rozwój każdego środowiska zależy przede wszystkim od, prawda, ludzi, dlatego bardzo cieszy mnie, że od dziś będziemy pracować razem. Kochani, chciałbym powitać w naszym dziennikarskim gronie nowego kolegę, Zbyszka Ziobrę, który został korespondentem TV Republika w Stanach Zjednoczonych...

Zaszczyt mnie spotkał. Zadzwonił pan i poinformułował: Został pan zakwalifikowany do programu zdrowe stawy. Zapraszamy na spotkanie i tak dalej. Będzie prezent. Zakwalifikowany! Czujecie? Duma! Rozumiecie? Nasi na mundial się nie zakwalifikowali, a ja do stawów tak. Nie każdy został zakwalifikowany do programu zdrowe stawy, tylko wybrani. Trzeba sobie zasłużyć, całym swoim życiem, postawą etyczno-moralną i inną, stosunkiem do służby wojskowej, poglądami odpowiadającymi wymogom bieżącej sytuacji gospodarczo-politycznej, regularnym zachwytem nad kwitnącym bzem, pochyleniem się z troską nad płaczącą wierzbą...

Pewna rzecz wymaga głębszego, filozoficznego wyjaśnienia, by społeczeństwo nie tkwiło w mrokach ciemności. Otóż, przypomnę, częściowo w ostatnim programie, byłże to piątek, z okazji przystąpienia córki Mariusza Kałamagi do maturalnego egzaminu z filozofii, udzieliłem na antenie, na prośbę kolegi Kałamagi rady filozoficznej w kwestii ogólnego wstępu do każdej wypowiedzi na egzaminie z filozofii: Życie i byt. Każdy dzień to ogniwo, które wykuwamy w znoju i trudzie z ogromnym wysiłkiem, Ogniwa te składają się na łańcuch życia, który na szyi nosi los z medalikiem naszych marzeń...