
Hosted by RMF FM · PL

Alkohol. Różnie się o nim mówi ale jest. I nic nie zrobisz. Źródła historyczne mówią, że alkohol od początku fascynował ludzi, zwykłe owoce lub zboże nagle, zaczynały się pienić, po czym zmieniały się w napój wpływający na umysł, emocje i zachowanie. Alkohol szybko zaczął być kojarzony z siłami nadprzyrodzonymi, bogami i światem duchów. Co trwa do dzisiaj. Pierwsze ślady świadomego wytwarzania alkoholu pochodzą sprzed około 9–10 tysięcy lat. I trzeba powiedzieć, że my nie odstawaliśmy zbytnio od tego trendu...

Nigdy nie jest tak, żeby nie było jakiejś sytuacji. W tym momencie na świecie jest taka sytuacja: według amerykańskiego magazynu The Atlantic”, prezydent Trump coraz częściej porównuje się, oni wszyscy są z nami w pokoju, do Aleksandra Wielkiego, Juliusza Cezara i Napoleona Bonaparte. Trzy w jednym jak pewien szampon, który jest wyjątkowo uniwersalnym preparatem łączącym w sobie działanie i zalety trzech różnych środków do pielęgnacji: szamponu, odżywki i żelu pod prysznic. Wcześniej Trump robił chwilę za Jezusa Uzdrowiciela. Udana próba...

A mówiłem, apelowałem, tłukłem dechą w bęben opamiętania, jeździłem kijem po sztachetach rozsądku, żeby zadania maturalne z matmy były realistyczne i nic. Do niecodziennego wydarzenia doszło na arkuszu maturalnym z matematyki. Treść zadania: Klient wpłacił do banku 10 000 złotych na lokatę dwuletnią. Po każdym rocznym okresie oszczędzania bank dolicza odsetki w wysokości 6 procent bieżącego kapitału znajdującego się na lokacie, zgodnie z procentem składanym. Po dwóch latach oszczędzania łączna wartość doliczonych odsetek na tej lokacie, nie uwzględniając podatków, jest równa. I trzeba dać odpowiedź. Autorze, dej nazwę banku, który 10 tysi na dwa lata na 6 procent przyjmie. I nie uwzględni podatku. To jest karmienie młodej psychiki science fikcją ułudy. Sprawdziłem w Internecie. Banki max 4 procent dają na lokaty, i to max 3-6 miesięcy. W jednym banku jest lokata na 6 procent w skali roku na dwa miesiące. I jest wyłącznie lokata powitalna. Lokata pożegnalna nie jest oprocentowana. Potem idzie ktoś do banku i mówi: mam tu 10 tysięcy i chcę umieścić na dwuletniej lokacie na 6 procent rocznie, procent składany. To pani w banku krzyknie: ej! Chodźcie tu wszyscy. Powtórz gościu, Marek cicho! Powtarza klient. Rozlega się śmiech, turling po wykładzinie, popuszczanie siku w majtki, później pracownicy banku robią sobie z niedoszłym klientem selfiacze. Ale też, trzeba uważać z tymi 6-cioma procentami, bo w niektórych bankach taka propozycja klienta może zostać uznana za napad na bank. Ech!

Matematyka. To słowo budzi dreszcze ohydy u wielu maturzystów. Podobnie jak w przypadku egzaminu z polskiego, apeluję o zmianę w formułowaniu zadań tekstowych. Co teraz mamy: wykaż, że x jest czymś tam. Nudne nie spełniające wymogów współczesnego świata. Maturzyście takie zadania są obce. A jeśli nie będą obce to abiturientowi w formie maturzysty będzie łatwiej je rozwiązać. Oto przykłady prawidłowo ułożonych zadań tekstowych z matmy. Izrael wystrzelił na Iran rakietę lecącą z prędkością 300 kilometrów na godzinę. W tym samym czasie Iran wystrzelił na Izrael swoją rakietę lecącą z prędkością 450 kilometrów na godzinę. Obie rakiety mają do pokonania taką samą odległość 1200 kilometrów by trafić w wyrzutnię przeciwnika. Oblicz po jakim czasie obie rakiety miną się. W obliczeniach pomiń obronę przeciwrakietową obu krajów. Kolejne zadanie: Profesor Sroze ma na dachu fotowoltaikę zasilaną nie polskim, ale europejskim słońcem. Profesor ma zamiar zdjąć panele. Zakładając, że tych paneli jest 36, a zdjęcie jednego zajmuje godzinę, oblicz po ilu latach profesor Sroze zdejmie panele. Na marginesie, prawidłowa odpowiedź: nie zdejmie. Następne: w poniedziałek Donald Trump wywołał trzy wojny i zakończył dwie, we wtorek wywołał tyle wojen co w piątek, a zakończył dwa razy więcej niż we wtorek, w środę rozpoczął 6 wojen, a zakończył 8. Oblicz ile wojen w tygodniu wywołał Trump, a ile zakończył. Tak sformułowane w przyszłości zadania z matmy dadzą uczniom radość i satysfakcję z rozwiązania.

Tradycyjnie jak co roku na początku maja startują egzaminy maturalne. Na początek język polski. Egzamin z języka polskiego sprawia wielu osobom problem. I nic dziwnego, bo pytania choćby na rozprawkę są takie lekko oderwane od rzeczywistości, typu: honor czy miłość. Przedstaw dylematy bohatera w powieści. Swoje rozważania podeprzyj. Czy życie jest dla Boryny podróżą poprzez pory roku. A czym są pory roku dla Dziadów. Porównaj postawy. I takie tam złośliwości. Tematy dla młodzieży maturalnej powinny być bliżej ich życia i doświadczeń. Na przykład: Zaprosiłeś PanaTadeusza na kręgle. O co byś go zapytał? Patrzcie jakie możliwości rozwinięcia! Albo: Idziesz z wizytą do latarnika, czy kupisz mu kebaba? wyjaśnij swoją decyzję bazując na wybranych tekstach kultury. Tak powinno być, a jak jest to wiadomo...

Jesteśmy niewolnikami kalendarza. Tkwimy w okowach powtarzających się sekwencji dni, która nie zawsze układa się dla nas pomyślnie. Weźmy tegoroczną majówkę, która w tym roku jest krótka, praktycznie tylko jeden dzień wolny. Gorzej jest tylko jak 1 listopada, albo 11 listopada, czy Wielkanoc przypada w niedzielę. Na tak krótką majówką, to się, panie grilla nie opłaca rozpalać. Rozpalisz grill, napijesz się piwa, czy czegoś, otwierasz oczy i jesteś w poniedziałek w pracy. Tylko trzy dni wolnego, to ewentualnie powinno być na Trzech Króli. To wszystko przez kalendarz. Bo tak się dni ułożyły i daty, z resztą każdy dzień jest powiązany z jakąś datą, że jest jak jest. Jesteśmy niewolnikami kalendarza.

Spore zainteresowanie wzbudził felieton o aferze kryptowalutowej. Dziękuję za obydwa sygnały. Słuchacz napisał, że nie znam się, a się wypowiadam. No przecież jakbym się znał, to bym się nie wypowiadał. Bo co to za zabawa mówić na temat, na którym się znasz? to nudne: wiesz to mówisz. Brzmiałoby to jak oszustwo. Jakby każdy mówił to na czym się zna to by nie było polityki. Inny głos od słuchaczki: jak uchronić się od wpadek inwestycyjnych, jak rozpoznać pułapki finansowe zastawione na ludzi? Na tym też się nie znam, zatem wypowiem się. Edukacja.

Trwa afera z kryptowalutową giełdą Zonda Krypto. Ludzie nakupowali bitkojnów, czy tokenów i teraz nie mogą odebrać pieniędzy i polegli na grube grosze. Próbowałem się szczegółowo dowiedzieć co to jest kryptowaluta, i Chat, i ludzie nie byli w stanie wyjaśnić co to jest. Z tych tłumaczeń wynikło, że kryptowaluta to jest nic. Ludzie pokupowali nic w nadziei, że to nic sprzedadzą drożej, a teraz się dziwią, że mają nic. Ale trudno się dziwić. Bo tak: niejaki Kral, Polak, upraszczając nieco sprawę, operujący w Monako, zakłada polską firmę zarejestrowaną w Estonii. Jeśli połączysz kropki, to te połączenia kropek powinny włączyć syreny alarmowe i mocno błyskające czerwonym światłem reflektory ostrzegawcze. Wiu, wiu, błysk, błysk. Ostatnie miejsce gdzie byś inwestował pieniądze, chyba, że jesteś grupą ze wschodu, albo grupą z polski i chcesz uprać parę groszy. Przecież giełdy kryptowalutowe nie powstają po to, żeby ciułacze zarobili, tylko, żeby od ciułaczy wyciągnąć forsę i zwiać do Izraela. Ale przede wszystkim krypto giełdy służą do prania czarnej forsy.

Miłość jest jak ta kręta rzeka, na przykład Narew, która ma liczne odnogi, zakola, meandry, płycizny, głębie, brody, w sensie takie zarośnięte brzegi ma, a przede wszystkim mielizny. Taka jest właśnie miłość. Jak Narew. Taki wpis znalazłem w Internecie: Nie żeby się chwalił, ale Rozkochałem w sobie dwie kobiety, tak po prostu. Zwyczajną rozmową. Obie są mężatkami. Co robić?

Dla człowieka bezkompromisowego, żyjącego w zgodzie z własnym ja, wielokrotnego uczestnika w biegu w worku z jajkiem na łyżce i nie zadającego zbyt wielu pytań, matematyka jest bardzo elastyczną dziedziną wiedzy. Tam nic nie jest oczywiste. Bo liczyć to trza umić, a nie tak z podręczników na chybcika korzystać. Na przykład prezydent Trump. On pochwalił się, że uzyskał zniżki na leki na receptę w wysokości od 400 do 1500 procent. I jakieś takie nie obyte zwiędłe, żałosne żonkile życia zaczęli wykazywać, że zniżka nie może przekraczać 100 procent, ponieważ oznaczałoby to spadek ceny do zera. I pytają: czy te obniżki są z nami w pokoju. Sekretarz zdrowia Robert F. Kennedy Jr. bronił obliczeń Trumpa. "Prezydent ma inny sposób liczenia procentów" - przekonywał...