
Hosted by Polityka · PL

W nowym odcinku wideokastu „Kultura na weekend” Bartek Chaciński gości dwóch wybitnych przedstawicieli współczesnej sceny muzycznej: perkusistę i producenta Huberta Zemlera oraz saksofonistę Piotra Chęckiego. Pretekst: festiwal Nowe Horyzonty we Wrocławiu. Muzycy prezentują tu swoje najnowsze projekty: od interpretacji kultowych soundtracków po futurystyczne wizje jazzu. Zaczynamy od głośnej debaty nad „podsiadłoizacją”, którą wywołał tekst o kondycji, w jakiej znalazł się młody polski jazz. Goście zastanawiają się, czy sukcesy, jakie odnoszą Dawid Podsiadło czy Hania Rani, faktycznie wymuszają na muzykach konformizm. Czy improwizacja jazzowa w czasach kapitalizmu to wciąż „muzyka wolności”, czy już tylko sprawny marketing? Hubert Zemler (znany z formacji Opla) odsłania kulisy performatywnego projektu Muzyka z Twin Peaks. Opowiada, jak uniknąć kiczu, mierząc się z legendą, którą stworzyli David Lynch i Angelo Badalamenti. Dowiemy się, dlaczego syntezatory DX7 Yamaha są tu kluczowe, i jak odtworzyć ikoniczne solówki saksofonowe, które w oryginale brzmią niczym „żywe sample”. Z kolei Piotr Chęcki (członek Nene Heroin) dzieli się doświadczeniami z pracy nad autorską muzyką do filmu i opowiada o swoich mistrzach. W rozmowie wracają wielkie nazwiska kina: Stanley Kubrick i jego wizjonerska „Odyseja kosmiczna 2001”, Quentin Tarantino, Ennio Morricone. Pojawia się też wątek muzyki klasycznej w popkulturze: od instrumentu viola da gamba, który spopularyzował Jordi Savall, po dreszczowiec, jaki w filmach Lyncha stworzył Krzysztof Penderecki. Ważnym punktem dyskusji jest AI w muzyce. Jak na cyfrową rewolucję zapatrują się twórcy? Piotr Chęcki opowiada o swojej najnowszej płycie „Ey Ay”, którą współtworzył m.in. perkusista Tymek Papior, a Hubert Zemler przywołuje literackie wizje, które snuł Stanisław Lem. Ta rozmowa to fascynująca podróż i soundtrack naszego życia, a muzyka na żywo pozostaje jedynym skutecznym antidotum na „ekranozę”. Czego dowiesz się z odcinka: 1. Jaka jest kondycja polskiej sceny instrumentalnej i czy „podsiadłoizacja” realnie zmienia sposób, w jaki artyści budują swoje kariery? 2. Jak współcześni twórcy wchodzą w dialog z kinem i dlaczego kultowe ścieżki dźwiękowe wciąż stanowią tak silny punkt odniesienia? 3. Jakie zagrożenia i szanse niesie ze sobą rozwój sztucznej inteligencji w sztuce i dlaczego fizyczny kontakt z instrumentem i koncertowa energia stają się towarem deficytowym? Oś czasu: 00:00 - Najlepsze fragmenty 02:47 - Debata o „podsiadłoizacji” polskiego jazzu 07:12 - „Polish Jazz” a rynek europejski 16:15 - Muzyka w kontekście festiwalu filmowego 21:13 - Twin Peaks: mierzenie się z legendą Lyncha 27:01 - Filmowy soundtrack marzeń i inspiracje kinem 35:54 - AI vs muzyka na żywo: przyszłość branży Dowiedz się więcej na polityka.pl https://www.polityka.pl/ Obserwuj nas w mediach społecznościowych: Facebook https://www.facebook.com/TygodnikPolityka Instagram https://www.instagram.com/tygodnikpolityka X https://x.com/Polityka_pl

W nowym odcinku wideokastu „Kultura na weekend” Janusz Wróblewski gości legendarnego twórcę polskiego kina gatunkowego, którym jest reżyser i scenarzysta Marek Piestrak. Powodem spotkania jest niesłabnący fenomen filmu „Klątwa Doliny Węży” z 1987 roku, który po latach zyskał status kultowy i doczekał się wznowień z komentarzami takich postaci jak Dorota Masłowska czy raper Łona. Rozmowa szybko przeradza się w fascynującą podróż do czasów PRL, gdy polscy twórcy, mimo ograniczonych środków, próbowali mierzyć się z rozmachem Hollywood. Jak to możliwe, że polsko-radziecko-estońska koprodukcja, okrzyknięta mianem „polski Indiana Jones”, przyciągnęła w samym Związku Radzieckim aż 25 milionów widzów? Nasz gość odsłania sensacyjne kulisy produkcji w Wietnamie, gdzie ekipa pracowała w ramach unikalnej umowy barterowej, nie wydając na zdjęcia ani jednego dolara. Reżyser opowiada o słynnej scenie na „moście grozy”: autentycznej, spróchniałej konstrukcji w dżungli, na którą filmowcy wczołgali się potajemnie, gdy wietnamska eskorta odjechała na chwilę z obawy o własne bezpieczeństwo. Nie brakuje też szczerych wyznań o „pięcie achillesowej” filmu: słynnym potworze, który reżysera początkowo „odrzucał” i wydawał mu się groteskowy, choć fani do dziś widzą w nim urok kina klasy B. Marek Piestrak wspomina również trudną współpracę z Romanem Wilhelmim, który próbował narzucać własną interpretację roli pilota, oraz idealne dopasowanie do wizji filmu Krzysztofa Kolbergera i Ewy Sałackiej. Ważnym wątkiem rozmowy są mistrzowie, którzy ukształtowali Piestraka. Reżyser przywołuje lekcje u Andrzeja Wajdy, który uczył studentów, że w tym zawodzie „trzeba mieć skórę nosorożca”, oraz miesięczny pobyt w Hollywood na planie „Dziecka Rosemary” u boku Romana Polańskiego. Dowiemy się także, dlaczego Marek Piestrak był jedynym twórcą, którego ekranizacje zyskały pełną aprobatę samego Stanisława Lema. To opowieść o pasji, kinie przygodowym, trikach na sznurkach, które miały dorównać Spielbergowi, i o tym, jak „węże robiły kasę” w czasach, gdy polskie kino nie bało się marzyć o wielkim widowisku. Czego dowiesz się z odcinka: 1. Jak dzięki sprytnej umowie barterowej nakręcono wielki hit w Wietnamie bez dewiz i jak wyglądały „tajne” zdjęcia na wiszącym moście? 2. Dlaczego Marek Piestrak wstydził się filmowego potwora i jak na ten efekt specjalny po latach zareagowali fani oraz raper Łona? 3. Jakie rady dawał młodym filmowcom Andrzej Wajda i co Marek Piestrak wyniósł z miesiąca spędzonego na planie u Romana Polańskiego w Hollywood?

Jakie są najlepsze seriale 2026 i co warto obejrzeć? Co naprawdę warto zobaczyć, a które produkcje nie spełniły oczekiwań? W nowym odcinku wideokastu „Kultura na weekend” dziennikarze tygodnika „Polityka”: Bartek Chaciński, Aneta Kyzioł i Jakub Demiańczuk, przygotowują swój ranking seriali i oceniają najgłośniejsze premiery ostatnich tygodni. W zestawieniu znalazły się zarówno serialowe hity, jak i rozczarowania. Rozmawiamy o takich tytułach jak „Wdowia zatoka”, „Euforia” (sezon 3), „Przylądek strachu” czy „Ród smoka”. Dyskutujemy również o serialu „Margo jest spłukana”, który wywołał debatę na temat platformy only fans, współczesnej pracy i społecznych zmian. To nie tylko oceny i rekomendacje, ale i rozmowa o tym, jak seriale komentują współczesny świat: od amerykańskiej polityki i religii, przez relacje rodzinne i toksyczną męskość, aż po prawa osób LGBT+ i kontrowersje związane z serialem „Proud” (HBO), w roli głównej: Ignacy Liss. Jeśli zastanawiasz się, co oglądać, ten odcinek pomoże Ci wybrać i ustalić, które premiery naprawdę zasługują na uwagę! Czego dowiesz się z odcinka: 1. Które tytuły trafiły do redakcyjnego rankingu najlepszych seriali, a które okazały się największym zaskoczeniem sezonu? 2. Co warto obejrzeć na Netflix, HBO Max, Apple TV+, Disney+ i Prime Video oraz których premier lepiej nie przegapić? 3. Dlaczego najnowsze seriale wywołują dyskusje o społeczeństwie, polityce, pracy, seksualności i współczesnej kulturze?

W nowym odcinku wideokastu „Kultura na weekend” Bartek Chaciński rozmawia z Kachą Kowalczyk i Łukaszem Rozmysłowskim, czyli duetem Coals. Punktem wyjścia do spotkania jest premiera albumu „Magia”, ale to też opowieść o pracy twórczej, sukcesie i życiu poza głównym nurtem. Czy artysta naprawdę pracuje mniej niż inni? Nasi goście opowiadają o codzienności muzyków: nieustannym tworzeniu, pracy w studiu i trudnościach z odpoczywaniem. Wracają też do swoich początków – od rodzinnych inspiracji po internetowe znajomości (tak się poznali!) i pierwsze nagrania publikowane na YouTubie. Rozmawiamy o tym, jak powstawała „Magia”, dlaczego wymagała kompromisów i czym różni się od poprzednich płyt. A także o współpracy z raperami, relacjach z mainstreamem i kosztach świadomej decyzji, by pozostać „poza grą”. Mówimy też o nieoczekiwanej popularności Coals za granicą – od Kolumbii i Turcji po Wietnam i Filipiny. A przede wszystkim: czym jest tytułowa „magia”? Dla twórców to nie świat fantasy, lecz sposób szukania sensu, wspólnoty i ukojenia w czasach kryzysów. Czego dowiesz się z odcinka: 1. Jak Coals tworzy muzykę i dlaczego życie artysty często oznacza nieustanne bycie „w pracy” 2. Skąd wziął się sukces Coals w Turcji, Kolumbii czy Wietnamie 3. Co kryje się za tytułem „Magia” i dlaczego muzyka może odgrywać dziś rolę współczesnego rytuału lub religii.

W nowym odcinku wideokastu „Kultura na weekend” Janusz Wróblewski gości aktora dubbingowego i teatralnego. Robert Czebotar od blisko 30 lat wciela się w rolę kowboja Chudego z serii „Toy Story”. Powodem naszego spotkania jest nadchodząca premiera filmu „Toy Story 5”, ale rozmowa szybko staje się fascynującą opowieścią o kulisach polskiego dubbingu, pracy głosem i przyszłości zawodu aktora. Jak wyglądał casting do pierwszego „Toy Story”? Dlaczego polska wersja filmu została uznana przez Disneya za najlepszą w Europie? I jak to możliwe, że Robert Czebotar przez lata używał dla Chudego głosu zupełnie innego niż ten, którym mówi na co dzień? Nasz gość opowiada o kulisach pracy nad największymi produkcjami animowanymi, wyjaśnia, dlaczego podkładanie głosu do bajek ma niewiele wspólnego z „czytaniem tekstu”, i dowodzi, jak wiele wysiłku wymaga idealne dopasowanie emocji do animowanej postaci. Mówi również o pracy przy grach komputerowych, wspomina nagrania do kultowego „Diablo”, przybliża, czym się zajmują aktorzy dubbingowi i polscy aktorzy dubbingowi. Nie brakuje też anegdot związanych z samym „Toy Story”. Robert Czebotar zdradza, jak pierwotnie miał wyglądać Chudy, dlaczego twórcy zmienili charakter tej postaci oraz co sprawia, że filmy Disneya wzruszają nawet tych, którzy doskonale znają ich scenariusze. W ostatniej części rozmowy poruszamy wątek, który coraz mocniej niepokoi środowisko twórców: sztuczna inteligencja. Jak AI wpływa na nagrania lektorskie i branżę dubbingową? Czy za kilka lat algorytmy zastąpią aktorów? A może autentyczność stanie się luksusem i znakiem jakości? To rozmowa o emocjach, technologii, rzemiośle i o tym, dlaczego dobry dubbing pozostaje jedną z najbardziej niedocenianych sztuk współczesnego kina.

W nowym odcinku wideokastu „Kultura na weekend” Bartek Chaciński sprawdza, jak wygląda od kuchni współczesny rynek muzyczny i dlaczego masowe wydarzenia to coś więcej niż tylko rozrywka. Naszym gościem jest Mikołaj Ziółkowski, szef agencji ALTER ART, człowiek, który od lat kształtuje festiwale muzyczne w Polsce. Rozmawiamy m.in. o nadchodzących rewolucjach pokoleniowych, wyzwaniach logistycznych i Open'er Festival 2026. Analizujemy też globalne zjawiska: współczesna konsumpcja muzyki i gig tripping, czyli turystyka koncertowa, która drastycznie zmienia ceny noclegów w miastach festiwalowych. Mikołaj Ziółkowski tłumaczy, dlaczego tradycyjne openerowe pole namiotowe to wciąż kluczowy element tożsamości imprezy, pozwalający utrwalić jej historię i zapewnić dostępność. Dlaczego pojedyncze koncerty na żywo potrafią dziś kosztować krocie, jak na polskim rynku wyglądają kontrowersyjne ceny dynamiczne i z czego naprawdę wynika ostateczna cena biletu za wielodniowy karnet. Od nas dowiesz się, jak na przestrzeni lat zmieniają się najlepsze koncerty w Polsce i dlaczego współczesne line-upy to unikalny miks pokoleniowy. Ziółkowski odpowiada krytykom, którzy powtarzają, że „kiedyś to były Openery”, i dowodzi, że współczesny festiwal wymaga przełamywania barier i otwartości na nowe brzmienia. Objaśniamy, dlaczego obok młodych gwiazd na scenie stają legendy muzyki, tacy artyści jak Florence+The Machine, The xx, Calvin Harris, Nick Cave&The Bad Seeds czy The Cure. Jest też nowa fala, którą reprezentuje np. zespół Kneecap. Festiwale to być może ostatni bastion, który ratuje relacje międzyludzkie i leczy samotność Gen Z. Dlaczego dla młodego pokolenia kontakt z przyrodą i... czyste toalety są tak samo ważne jak dobra muzyka? Dlaczego aktywne słuchanie muzyki i wychodzenie ze strefy komfortu mają dziś wymiar niemal polityczny, a sobota na tegorocznym Open’erze będzie najważniejszym miejscem na świecie? Czego dowiesz się z odcinka: 1. Z czego wynika cena biletu na festiwal i jak Mikołaj Ziółkowski ocenia ceny dynamiczne w Polsce? 2. Dlaczego legendarne zespoły i legendy muzyki występują na scenie obok artystów młodego pokolenia? 3. W jaki sposób festiwale muzyczne w Polsce walczą z samotnością Gen Z i dlaczego pole namiotowe to świętość? Oś czasu: 00:00 - Najciekawsze fragmenty rozmowy 00:01:53 - Jak zmienia się świat letnich festiwali? 00:08:50 - Co jest najważniejsze dla Open’era? 00:14:58 - Skąd taka cena biletów festiwalowych? 00:34:35 - Jak zmieniają się oczekiwania młodej publiczności? 00:43:33 - Największe marzenie artystyczne szefa Alter Art Dowiedz się więcej na polityka.pl: https://www.polityka.pl/ Obserwuj nas w mediach społecznościowych: Facebook https://www.facebook.com/TygodnikPolityka Instagram https://www.instagram.com/tygodnikpolityka/ X https://x.com/Polityka_pl

W nowym odcinku „Kultura na weekend” Janusz Wróblewski gości reportera i pisarza: Witold Szabłowski jest autorem światowego bestsellera „Kucharze dyktatorów”, książki, która po sukcesie w Stanach Zjednoczonych doczeka się hollywoodzkiej ekranizacji. Zaglądamy za kulisy pracy z producentami z Los Angeles i premiery filmu dokumentalnego na festiwalu Tribeca, ale przede wszystkim pytamy o ludzi, którzy gotowali dla najbrutalniejszych przywódców XX w. Jak wygląda życie człowieka pracującego tuż obok tyrana? Co widzą i wiedzą osoby odpowiedzialne za codzienne posiłki przyrządzane dla takich postaci jak Fidel Castro, Saddam Husajn, Kim Dzong Il, Władimir Putin, Wojciech Jaruzelski czy Pol Pot? Szabłowski rozmawiał z kucharzami dyktatorów, którzy przez lata milczeli: czasem z lojalności, czasem ze strachu, a czasem dlatego, że sami byli uwikłani w system przemocy. Mówimy m.in. o kucharce Pol Pota, która mimo świadomości zbrodni nadal mówiła o nim z czułością i fascynacją. Omawiamy też przejmujące wyznanie kucharza Idiego Amina dotyczące kanibalizmu ugandyjskiego dyktatora. To opowieść o mechanizmach władzy, propagandy i psychologii ludzi żyjących blisko absolutnego zła. Rozmawiamy także o tym, jak książka Szabłowskiego trafiła do Hollywood, dlaczego autor nie chciał oddać pełnej kontroli nad swoją historią, a kulinaria potrafią opowiadać o polityce lepiej niż niejeden podręcznik historii.

W nowym odcinku wideokastu „Kultura na weekend” Bartek Chaciński i Piotr Sarzyński goszczą w studiu prezesa Izby Architektów RP. Piotr Fokczyński opowiada o tym, w jakiej kondycji jest dziś polska architektura i jakie wyzwania stoją przed architektami. Punktem wyjścia jest zakończony niedawno Kongres Architektury oraz dyskusja o tym, jak powinna wyglądać współczesna architektura polska: czy architektura musi być „ładna”? Kto decyduje o estetyce miast i dlaczego edukacja architektoniczna jest dziś tak ważna? Rozmawiamy również o sporach wokół budynków uznawanych za kontrowersyjne, takich jak szkoła „Tysiąclatka” przy ul. Emilii Plater w Warszawie, która zostanie wpisana listę zabytków. Czym właściwie jest zabytek dla nas, użytkowników i odbiorców architektury? W rozmowie ponadto: partycypacja społeczna w projektowaniu miast oraz nowa polityka bezpieczeństwa i architektura obronnościowa. Przytaczamy też przykłady najbardziej kontrowersyjnych realizacji ostatnich lat: jak dziś wygląda Pobierowo, w którym został zbudowany Hotel Gołębiewski? Dlaczego pałac w Stobnicy budzi tyle emocji? Gdzie kończy się odwaga projektowa, a zaczyna chaos i patodeweloperka? To rozmowa o emocjach, przestrzeni i o tym, jak wygląda współczesna architektura w Polsce.

W nowym odcinku wideokastu „Kultura na weekend” Janusz Wróblewski i reżyser Marcin Borchardt, twórca takich dokumentów jak „Beksińscy. Album wideofoniczny” oraz „Tony Halik. Tu byłem”. Rozmawiamy o tym, jak powstaje film dokumentalny, który potrafi ożywić archiwum filmowe i zamienić je w uniwersalną opowieść o sztuce i wolności. Głównym tematem jest awangarda polska i jej najwybitniejsi przedstawiciele: Franciszka oraz Stefan Themerson, o których Marcin Borchardt nakręcił swój najnowszy film „Moi Themersonowie”. Reżyser analizuje ich nowo odnaleziony film eksperymentalny z lat 30. pt. „Europa”, stawiając ich w jednym rzędzie z takimi postaciami jak Salvador Dalí czy Luis Buñuel, autor przełomowego dzieła sztuki awangardowej „Pies andaluzyjski”. Dowiecie się, dlaczego malarstwo Franciszki Themerson jest dla gościa równie poruszające co prace, które stworzyli Lucian Freud i Francis Bacon, oraz jak wyglądało ich życie po drugiej wojnie światowej w Londynie i Paryżu. To tam prowadzili wydawnictwo Gaberbocchus Press, publikując takie tytuły jak „Król Ubu” czy „Wykład profesora Mmaa”, książka, o której sam Bertrand Russell pisał, że jest równie istotna co „1984” George’a Orwella czy „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya. W rozmowie poruszamy także wątki historyczne, takie jak II wojna światowa, modernizm w sztuce oraz emigracja Polaków. Marcin Borchardt zdradza, jak dziś, korzystając z nowych technologii, można na nowo interpretować polski film sprzed dekad. Na koniec pytamy, jakie są jego plany filmowe i dlaczego dokument to dla niego nieustanne odkrywanie nieznanego. Dowiesz się z tego odcinka: – Jak reżyser filmu „Moi Themersonowie” pracuje z archiwalną taśmą, by zamienić stare dokumenty w emocjonujące, nowoczesne kino? – Co sprawiło, że Bertrand Russell zachwycił się polską prozą i porównywał ją do najważniejszych antyutopii Orwella i Huxleya? – Czy polski eksperyment filmowy z lat 30. był bardziej rewolucyjny od zachodnich klasyków? Oś czasu: 00:00 – Najciekawsze fragmenty 00:09:26 – „Europa”: Filmy Themersonów na tle zachodniej awangardy 00:15:40 – Malarstwo Franciszki w zestawieniu z Baconem i Freudem 00:21:12 – Gaberbocchus Press i wydawanie „Króla Ubu” 00:31:00 – Jasia Reichardt: przewodniczka po Themersonach 00:45:50 – Co łączy Beksińskich, Halika i Themersonów?

Gościnią nowego odcinka wideokastu „Kultura na weekend” jest autorka i kompozytorka Daria ze Śląska. Artystka opowiada o swojej nowej płycie „Halo, co jest grane”, trzeciej, która ukazuje się po albumach „Tu była” oraz „Na południu bez zmian”. To rozmowa o pisaniu piosenek, codzienności i emocjach, które trafiają do tekstów. Daria opowiada, dlaczego porzuciła siatkówkę dla muzyki, jak zaczynała nagrywać w domu i czym dziś jest dla niej muzyka popularna. Mówi też o swoich inspiracjach – od Alicii Keys po polski rap, który, jak przyznaje, nauczył ją pewnej poetyckości. W rozmowie pojawia się także temat pracy nad tekstami, notowania myśli w zeszytach i tworzenia tego, co można nazwać: „poranne strony”. Artystka zdradza również kulisy współpracy przy projekcie Voo Voo „Dźwięczność” oraz opowiada o pracy z Wojtkiem Waglewskim i Fiszem. Rozmawiamy też o sukcesach, nominacjach takich jak Paszport Polityki i wygranym Fryderyku, a przede wszystkim o tym, jak powstają piosenki, które trafiają do ludzi szukających w muzyce prawdziwych emocji. Premiera albumu „Halo, co jest grane” już 15.05, a koncert premierowy 19.05 w warszawskiej Stodole.