
Rzadki przypadek. Można serdecznie nie znosić muzyki, którą uprawia, chociażby za patos i pompę, i jednocześnie zapalczywie kibicować, by biła kolejne rekordy i triumfowała na listach przebojów. Nie da się nie trzymać kciuków za Celine Dion. Zwłaszcza gdy wraca na scenę, wygrywając z chorobą, która na kilka lat uwięziła ją w domu. Autorka: Angelika Kucińska
Loading summary