
Hosted by RMF FM · PL

Kamil Stoch, Rakieta z Zębu, oddał 29 marca 2026 roku ostatni skok w swojej długiej karierze. Chorągiewką machnęła mu żona Ewa. Jakby nie wprost tym machnięciem dała do zrozumienia: Kamil, dość tego skakaj do domu i ucz się ładować zmywarkę. Ależ on nam radości dał: 3 złote medale olimpijskie, dwie kryształowe kule, 2 mistrzostwa świata, trzy razy wygrał Turniej Czterech Skoczni. A sezon 17/18 o ile dobrze pamiętam, takie numery wyczyniał, że normalnie weź. Z najniższego rozbiegu pobił rekord skoczni gdzieś w Norwegii, bodajże. Jak zauważono, była na paru skoczniach linia punktu K, cokolwiek to jest, później jakiś lasek jodłowy, i, po lasku, linia zdrowego rozsądku, następnie linia granicy wyobraźni i na koniec linia Stocha. Iga Świątek zapytana kiedyś czy będzie oglądać skoki, odpowiedziała: skoki? Nie za bardzo je ogarniam. Stoch wtedy odpisał: W sumie ja też ich nie ogarniam. Mam tylko zapiąć narty i jechać. Później mi pokazują, który jestem. Spoko Iga, wszyscy tak mamy.

Dzieje się. Jak ogłosił prezydent Trump, USA bezsprzecznie wygrało wojnę z Iranem i Stany Zjednoczone nie potrzebują NATO, bo sami wygrali, dlatego Trump jest zły, że państwa NATO nie pomagają. Udało się też całkowicie rozbić Irańskie wojska a cieśnina Ormuz jest otwarta. Więc Trump oburza się, że Iran nadal ostrzeliwuje tankowce. Jednym słowem wszystko jest bardzo jasne i logiczne. W każdym razie w tle toczą się negocjacje. Lub nie toczą, bo tutaj zdania są podzielone.

W Indiach, podaję za Internetem, mysz dostała się do bankomatu i zjadła 18 tysięcy dolarów. Może to były rupie. W każdym razie zdechła. Jak więc widzimy za dużo pieniędzy naraz szczęścia nie daje. Najlepiej najeść się małymi kwotami, a nie od razu chapać. Pod tym względem sporo szczęścia mieli najwięksi finansowi gracze z Wall Street, tak zwani. „władcy wszechświata”. Oni w krótkim czasie stracili dziesiątki miliardów dolarów, bo zmieniły się warunki rynkowe, które wcześniej pozwalały im szybko się bogacić. droższy pieniądz, ryzyko kredytowe, spadki wycen, zmiany technologiczne. No i stracili miliardy. Nic z tym nie mamy wspólnego, ale trochę cieszy. Nikt nikomu źle nie życzy, z oczywistymi wyjątkami, każdy niech sobie po swojemu wypełni tę rubryczkę...

Naukowcy odkryli sekret potężnych pytonów birmańskich. Przełom w leczeniu otyłości? Pyta artykuł czy odkrycie sekretu pytonów jest przełomem w leczeniu otyłości. Walka z otyłością najogólniej rzecz biorąc polega między innymi na opanowaniu apetytu. Naukowcy zidentyfikowali wyjątkową cząsteczkę w krwi pytona, która skutecznie ogranicza apetyt u otyłych myszy. Można by się przez chwilę zastanawiać jakimi drogami szło myślenie naukowców, że postanowili podać myszom kawałek krwi pytona birmańskiego. Czy takimi jak tych naukowców, którzy kiedyś badali wpływ alkoholu na pszczoły? Okazało się, że, jak w przypadku ludzi, pszczoły po alkoholu bzykały bez sensu. Otóż nie. Oni odkryli, że jak pyton birmański coś zapytoni do jedzenie i strawi, to może przez wiele miesięcy łobuziak nie odczuwać głodu, dzięki cząsteczce we krwi, którą nazwali, cząsteczkę, nie krew, pTOS. Brzydko.

Jest taki stary dowcip: trzeba sobie umieć radzić w życiu, powiedział baca zawiązując buta dżdżownicą. Tak samo pomyślał pewien Kubańczyk, tyle, że zamiast dżdżownicy użył węgla drzewnego, a zamiast buta, małego fiata. Znamy sprawę: W obliczu całkowitego odcięcia dostaw ropy przez USA, kubańska pomysłowość weszła na nowy poziom – donosi artykuł. Juan Carlos Pino, mechanik z miasteczka Aguacate z powodzeniem zmodyfikował swojego polskiego Fiata 126p, by ten jeździł na gaz z węgla drzewnego. Wykorzystajmy ten pomysł u nas. Taki prototyp nowej, węglowej Izery, która jak PiS przejmie władzę mógłby być produkowany, jak to się naukowo mówi: kurde, z powodzeniem. Metoda Kubańczyka, jest znana, zrobił auto, na tak zwany holzgas, popularny chociażby podczas II Wojny Światowej. Ale inicjatywa pana Pino cenna, bo kłania nam się węgiel, który, nie tylko drzewny może być użyty w innych dziedzinach. Na przykład, profesor Sroze, czyli pan Przemysław Czarnek, jak już mu się zwróci, to unijne przekleństwo fotowoltaika, to będzie mógł sobie przerobić te fotowoltaikę z energii słonecznej, na fotowoltaikę napędzaną węglem. Generalnie możemy panele fotowoltaiczne w Polsce przerobić na panele napędzane węglem, i nimi ładować auta na węgiel. A wybiegnijmy trochę w przyszłość, nie jakąś daleką: przecież możemy wybudować elektrownie atomowe na węgiel.

Wielkanocny, a jednocześnie wiosenny czas sprzyja domowym porządkom. Do których panie chętnie zaangażowałyby panów. Spróbowałem kiedyś sprzątania w domu… dupy nie urywa. Bo jak mówisz: trzeba sprzątnąć, to jakby przyznajesz się, że jest brudno, że jesteś brudasem. Poniekąd oczywiście. Ale nie warto lekceważyć sprzątania. Takie opublikowano badania z wyliczeniami. Streszczam: intensywne sprzątanie, takie jak mycie okien, szorowanie podłóg czy przesuwanie mebli pozwala w dwie godziny spalić nawet 600 kalorii. I dale radzą, cytuję: Włącz muzykę, taniec podczas sprzątania zwiększa spalanie. Myj podłogi na kolanach, zamiast mopem z długim kijem. Wykonuj czynności zamaszyście. Tylko jak ścierając podłogę na kolanach tańczyć?

No description available

Potrzebujemy nowej partii w Polsce. Dlaczego? Przyjrzyjmy się skrupulatnie. Sytuacja polityczna w kraju jest zagmatwana jak stan układu trawiennego po popiciu ogórka kiszonego kwaśnym mlekiem. W Polsce trwa nieustająco kampania wyborcza przed wyborami parlamentarnymi w 2027-m roku. Mamy do dyspozycji dwie główne narracje: PO będzie groziło ludności przez całą kampanię, że jeśli PiS wygra to wyprowadzi Polskę z Unii Europejskiej metodą na polexit. PiS natomiast będzie w swojej narracji przekonywało, że Tusk sprzeda Polskę Niemcom...

Zajęci różnymi rzeczami nie dostrzegamy innych rzeczy. Na przykład Umeboshi nie dostrzegamy. To błąd. Sekret długości życia Japończyków, szczególnie na Okinawie. Wątroba ci podziękuje. Tak piszą w Internecie. Wątroba ci podziękuje, a ty powiesz jej proszę. Pomagają w trawieniu, dostarczają przeciwutleniaczy i wspierają organizm w walce z chorobami cywilizacyjnymi. Umeboshi to przysmak wywodzący się z Japonii, należący do kategorii tsukemono. O czym tu dalej dyskutować. Można kończyć felieton i zatańczyć do piosenek Skowrona, na hasło Złowacki w Internecie. To klasa sama w sobie, znaczy umeboshi, nie piosenki Skowrona. Owoc rajski to przy umeboshi pestka. Łapią dowcip – owoc, pestka. Chcę się upewnić, że dotarło. Umeboshi z kategorii tsukemono powstaje z owoców drzewa Prunus mume, wulgarnie zwaną japońską śliwką. Niedojrzale owoce soli się, fermentuje, suszy na słońcu co daje małe, pomarszczone owoce o bardzo kwaśnym i słonym smaku. Takie brzydkie i niedobre...

Nasi politycy obiecywali tanie paliwo. Donald Tusk 5,17 za litr 95. Karol Nawrocki zapewniał, że obniży cenę benzyny o 30 procent. Jakby byli co dobrego, to by się dogadali i Tusk obniżyłby do 5,17, Nawrocki jeszcze 30 procent i benzyna byłaby po 4 złote i malutkim kawałkiem, albo i bez kawałka. I obu by się może udało, gdyby nie okoliczności. Są rady jak obniżać zużycie paliwa: jeździj wolniej, sprawdź opony, unikaj gwałtownych przyspieszeń i hamowań, i: nie ładuj się w wojnę na Bliskim Wschodzie, bo inny kraj cię o to poprosił. Na tę ostatnią kwestię my nie mamy wpływu. I wojna jest wspaniałą wymówką dla obiecantów, Tuska i Nawrockiego, co nie znaczy, że nie mogą nic w tej kwestii zrobić. Podsuwam pomysł...