
Hosted by Unknown Author · EN

Tom Felten V Mojżeszowa 18:15-18 „Proroka takiego jak ja jestem, wzbudzi ci Pan, Bóg twój, spośród ciebie . . . Jego słuchać będziecie”. [ V Mojżeszowa 18:15 ] „Muszę zgłosić sytuację awaryjną. Mój pilot nie żyje”—poinformował wieżę kontrolną zdenerwowany Doug White. Kilka minut po starcie nagle zmarł pilot prywatnego samolotu, wyczarterowanego przez rodzinę Douga. Doug wszedł do kokpitu, mając za sobą zaledwie trzy miesiące szkolenia w znacznie mniej zaawansowanym samolocie. Kontrolerzy lotu z miejscowego lotniska krok po kroku wytłumaczyli mu jednak, jak bezpiecznie wylądować. Doug zwierzył się potem: „Ludzie ci ocalili moją rodzinę od niemal pewnej śmierci”. My również mamy kogoś, kto potrafi pomóc nam w pokonywaniu życiowych trudności. Mojżesz, zwracając się do Izraelitów, powiedział: „Proroka takiego jak ja jestem, wzbudzi ci Pan, Bóg twój, spośród ciebie . . . Jego słuchać będziecie” (V Mojżeszowa 18:15). Obietnica ta odnosiła się do wszystkich proroków, których Bóg miał posłać swojemu ludowi. Dotyczyła ona również Mesjasza. Zarówno apostoł Piotr, jak i Szczepan, stwierdzili potem, że największym prorokiem był Jezus (Dzieje Apostolskie 3:19-22; 7:37, 51-56). Przybył bowiem, by przekazać nam pełną miłości i mądrości naukę Boga (V Mojżeszowa 18:18). Gdy Chrystus był na ziemi, Bóg Ojciec powiedział o Nim: „Ten jest Syn mój umiłowany, Jego słuchajcie” (Marka 9:7). Aby żyć mądrze i nie zostać duchowym rozbitkiem, musimy słuchać Jezusa, który przemawia do nas przez Pismo Święte i Ducha Świętego. Słuchanie Go ma fundamentalne znaczenie. Drogi Jezu, proszę, pomóż mi słyszeć Twój głos i być mu posłusznym. Abdiasza; Objawienie Jana 9 https://codziennychleb.org/JrJ

Marvin Williams Mateusza 1:18-25 „I nadasz mu imię Jezus; albowiem On zbawi lud swój od grzechów jego”. [ Mateusza 1:21 ] To, co miało być normalną przejażdżką kolejką linową nad doliną w Pakistanie, przerodziło się w prawdziwą gehennę. Wkrótce po starcie pękły dwie liny pomocnicze, co spowodowało, że ośmiu pasażerów, włącznie z dziećmi w wieku szkolnym, zawisło w powietrzu na wysokości setek metrów nad ziemią. Rozpoczęła się mozolna, dwunastogodzinna operacja ratunkowa pakistańskiego wojska, które wykorzystało w swojej akcji zjazd tyrolski, helikoptery i wiele innych środków. Świetnie wyszkolonym ratownikom należą się słowa uznania. Ich praca jednak blednie w porównaniu z wielką misją Jezusa, której celem było zbawienie i ocalenie nas od grzechu i śmierci. Zanim urodził się Chrystus, anioł nakazał Józefowi, by przyjął do siebie Marię, ponieważ jej ciąża pochodziła od Ducha Świętego (Mateusza 1:18,20). Miał również nadać swojemu synowi imię „Jezus”, ponieważ „zbawi lud swój od grzechów jego” (w. 21). Mimo że imię to było rozpowszechnione w pierwszym wieku, tylko jedno dziecko miało zostać Zbawicielem (Łukasza 2:30-32). Chrystus pojawił się we właściwym momencie, by zapewnić wieczne zbawienie wszystkim, którzy okazują skruchę i w Niego wierzą. My wszyscy utknęliśmy w kolejce linowej grzechu i śmierci, zawieszeni w powietrzu nad doliną wiecznego oddzielenia od Boga. Jezus jednak przyszedł do nas w swojej miłości i łasce, aby nas ocalić i przyprowadzić bezpiecznie do domu naszego Niebiańskiego Ojca. Jemu niech będzie chwała! Drogi Jezu, proszę, pomóż mi cieszyć się faktem, że choć niegdyś byłem zgubiony, teraz mogę być odnaleziony dzięki Twojej łasce. Amosa 7-9; Objawienie Jana 8 https://codziennychleb.org/JrK

Kirsten Holmberg I Tesaloniczan 5:4-11 „Napominajcie się nawzajem i budujcie jeden drugiego, co też czynicie”. [ I Tesaloniczan 5:11 ] Pewna nauczycielka ze stanu Indiana zasugerowała uczniom, aby napisali kilka słów zachęty i inspiracji dla swoich kolegów. Po pewnym czasie, gdy w innej części kraju zdarzyła się szkolna tragedia, ich krótkie wiadomości podniosły na duchu ich rówieśników, którzy zmagali się ze strachem i cierpieniem. Apostoł Paweł miał na uwadze zachętę i wzajemną troskę, gdy pisał do chrześcijan w Tesalonice. Ponieważ utracili oni swoich przyjaciół, apostoł nakazywał im, aby pokładali nadzieję w przyobiecanym powrocie Jezusa, dzięki któremu ich bliscy mieli być wzbudzeni z martwych (I Tesaloniczan 4:14). Choć nie wiedzieli, kiedy miało się to zdarzyć, przypomniał im, że jako ludzie wierzący nie będą musieli oczekiwać w przerażeniu na Boży sąd podczas Jego przyjścia (5:9). Mogli natomiast czekać z ufnością na przyszłe życie z Bogiem, a w międzyczasie „napominać się nawzajem i budować jeden drugiego” (w. 11). Gdy doświadczamy bolesnych strat lub bezsensownych tragedii, łatwo ulegamy lękom lub smutkom. Słowa apostoła Pawła są jednak dla nas pokrzepieniem, zupełnie tak samo jak wtedy, gdy zostały napisane. Czekajmy więc z nadzieją, że Chrystus wszystko odnowi. W międzyczasie natomiast nawzajem siebie zachęcajmy—czy to słowem pisanym, mówionym, wyświadczoną przysługą, czy zwykłym uściskiem. Zmartwychwstały Jezu! Mimo moich krzywd w upadłym świecie, proszę Cię, abyś pomógł mi czekać na Ciebie z nadzieją i wiarą, oraz zachęcać ludzi wokół mnie, dopóki nie powrócisz. Amosa 4-6; Objawienie Jana 7 https://codziennychleb.org/JrL

Chris Wale I Piotra 2:4-6 „I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy”. [ I Piotra 2:5 ] „Czy wiedzieliście, że wasza ściana jest wypełniona śmieciami?”—zapytał z niedowierzaniem inżynier. Przyjechał, żeby naprawić zepsuty bojler i odkrył, że poprzedni właściciel domu, gdy go instalował, wszystko spartaczył. Okazało się, że w zewnętrznej ścianie muru, pod położonym tynkiem, znajdował się ubytek wypełniony papierami, tekturą i plastikiem. Wykryta dziura znalazła się na naszej liście wielu kosztownych napraw. Poprzedni gospodarz wyraźnie zaoszczędził na budowie domu. Prawidłowa konstrukcja wymaga czasu—bez względu na to, czy dotyczy ona budowania domu, czy—co znacznie ważniejsze—naszego własnego charakteru. Nie ma drogi na skróty. Dlatego bardzo lubię zastanawiać się nad tym, w jaki sposób buduje Bóg. Ten, który powołał do życia cały wszechświat, poświęcił czas, by starannie i uważnie stworzyć nasz świat (zob. I Mojżeszowa 1). W analogiczny sposób buduje On „dom duchowy”, składający się z „żywych kamieni” (I Piotra 2:5). Każdy z nas jest przedmiotem Jego dokładnej i pełnej miłości pracy. Czasami, gdy życie wydaje się zbyt trudne, a problemy—nie do pokonania, być może Bóg pracuje nad naszym charakterem, budując w nas coś trwałego, abyśmy mogli Mu składać „duchowe ofiary”, które są Mu przyjemne (w. 5). Bez względu na powód, dla którego staliśmy się częścią budowli, bezpiecznie spoczywamy na Jezusie, który jest naszym „kamieniem węgielnym” (w. 4). On nas nigdy nie zapomni, ani nie zawstydzi (w. 6). Nasz Budowniczy zobowiązał się, by nas przemienić w arcydzieło swojego królestwa. Panie i Boże, wyznaję Ci, że nie zawsze rozumiem, co dzieje się w moim życiu. Ufam jednak, że sposób, w jaki budujesz mój charakter, pomoże mi lepiej Ciebie poznać, bardziej Cię miłować i skuteczniej Ci służyć. Ezechiela 40-41; II Piotra 3 https://codziennychleb.org/Js2

Chris Wale Psalm 130 „Z głębokości wołam do Ciebie, Panie! Panie, wysłuchaj głosu mojego! [ Psalm 130:1-2 ] Po dwudziestu latach Jonathan Aitken, były członek rady ministrów, wciąż pamięta głęboką rozpacz i samotność swojej pierwszej nocy spędzonej w więzieniu. Obecnie, jako więzienny kapelan, pragnie pomagać nowym osadzonym przetrwać ich pierwszy dzień odosobnienia i odkryć nadzieję. Pierwszej przerażającej nocy, gdy więźniowie z innych celi rzucali w jego stronę groźby i przekleństwa, Jonathan czytał Psalm 130. „Gdy studiowałem jego osiem krótkich wersetów, ogarnęło mnie ciepłe i pokrzepiające uczucie ufności”—wspomina. „Nagle uzmysłowiłem sobie, że nie jestem tak osamotniony, przerażony i bezradny, jak myślałem. Autor Psalmu doświadczył już tego przede mną”. „Z głębokości wołam do Ciebie, Panie!”—zaczyna autor Psalmu. Widać wyraźnie, że tęskni za Bożym ratunkiem: „W Panu pokładam nadzieję, dusza moja żyje nadzieją” (w. 5). Wśród swoich jęków nie traci jednak ufności: „Jeżeli będziesz zważał na winy, Panie, Panie, któż się ostoi? Lecz u Ciebie jest odpuszczenie” (w. 3-4). Podstawą jego zaufania jest Boże miłosierdzie i nadzieja. „Psalmista znalazł drogę ucieczki ze swojej głębiny dzięki Bożej pomocy”—wyjaśniał Aitken. „Ujął je w piękne, poetyckie słowa”. Drogę tę można znaleźć w Bożej wiernej miłości (w. 7). On słyszy nasze wołanie o zmiłowanie (w. 2) i odpowiada na nie, zsyłając nam „obfite odkupienie” (w. 7). Ojcze niebieski, wołam do Ciebie. Przypomnij mi dzisiaj o swojej miłości i wierności w doświadczeniach. Ezechiela 18-19; Jakuba 4 https://codziennychleb.org/JpZ