
Hosted by Unknown Author · EN

Matt Lucas I Mojżeszowa 11:1-8 „Potem rzekli: Nuże, zbudujmy sobie miasto . . . i uczyńmy sobie imię”. [ I Mojżeszowa 11:4 ] Gdy byłem małym chłopcem, mieszkałem w pobliżu terenu budowy. Zainspirowany swoim sąsiedztwem, namówiłem kolegów, aby zgromadzić niewykorzystane materiały i zbudować fort. Pożyczyliśmy więc narzędzia od rodziców, a potem całymi dniami próbowaliśmy zrealizować nasz plan. Mieliśmy przy tym dużo zabawy. Nasze wysiłki były jednak nieudolnym odzwierciedleniem dobrze skonstruowanych domów wokół nas. Nie były one trwałe. W I Księdze Mojżeszowej natrafiamy na duże budowlane przedsięwzięcie. „Zbudujmy sobie miasto i wieżę,”—powiedzieli budowniczy—„której szczyt sięgałby aż do nieba” (w. 4). Dużym problemem, związanym z ich wysiłkami było to, że chcieli „uczynić sobie imię” (w. 4). Kłopot ten pojawia się w dziejach ludzkości regularnie. Wystawiamy pomniki samym sobie i naszym osiągnięciom. W dalszej historii biblijnej czytamy o królu Salomonie, którego motywacja podczas budowania świątyni była zupełnie inna: „Postanowiłem tedy zbudować świątynię imieniu Pana, Boga mojego” (I Królewska 5:5). Salomon zrozumiał, że to, co buduje, musi wskazywać na Boga, a nie na niego. Była to tak ważna lekcja, że napisał nawet o niej Psalm. Rozpoczyna się on od słów: „Jeśli Pan domu nie zbuduje, próżno trudzą się ci, którzy go budują” (Psalm 127:1). Podobnie jak moje budowle dzieciństwa, to, co budujemy, nie wytrzymuje próby czasu. Boże imię natomiast oraz to, co czynimy dla Niego, mają trwałą wartość. Ojcze, proszę, przebacz mi chwile, gdy skupiam się na sobie zamiast na tym, co czynisz na świecie. Zachariasza 9-12; Objawienie Jana 20 https://codziennychleb.org/Jrx

Karen Pimpo II Mojżeszowa 2:1-10 „Przez wiarę był Mojżesz po narodzeniu ukrywany przez rodziców swoich . . . i nie ulękli się”. [ Hebrajczyków 11:23 ] Gdy John stracił pracę, czuł się zdruzgotany. Będąc bliżej końca swojego stażu pracy niż początku, miał świadomość, że trudno mu będzie zaczynać coś nowego. Postanowił więc modlić się o właściwą pracę. Potem zaktualizował swój życiorys, przeczytał wskazówki, jak zachowywać się podczas rozmowy kwalifikacyjnej i zadzwonił do wielu firm. Po kilku tygodniach składania podań, przyjął propozycję pracy w przedsiębiorstwie, które oferowało mu wygodny grafik i dobry dojazd. Posłuszeństwo Bogu i Boże zaopatrzenie doskonale się ze sobą zbiegły. Bardziej dramatycznym przykładem wiary jest historia o biblijnej Jochebed (II Mojżeszowa 6:20) i o jej rodzinie w czasach, gdy Izrael przebywał w egipskiej niewoli. Gdy faraon wydał dekret, aby utopić w Nilu wszystkich nowonarodzonych chłopców (1:22), Jochebed musiała być przerażona. Nie była w stanie zmienić prawa, ale mogła podjąć kroki posłuszeństwa Bogu i spróbować ocalić syna. Przez wiarę ukryła go przed Egipcjanami. Sporządziła mały, szczelny koszyk z papirusu i „położyła go w sitowiu na brzegu Nilu” (2:3). Bóg zainterweniował, aby w cudowny sposób ocalić życie małego Mojżesza (w. 5-10), a potem powołać go do wyzwolenia Izraela z niewoli (3:10). Choć John i Jochebed podjęli zupełnie inne kroki, ich historie cechują się czynami wiary. Strach może nas paraliżować. Nawet jeśli rezultat nie jest taki, jakiego się spodziewaliśmy, wiara pomaga nam nieustannie ufać Bożej dobroci bez względu na okoliczności. Drogi Boże, proszę, spraw abym wiernie, krok za krokiem, podążał za Tobą na wyznaczonej mi ścieżce życia. Zachariasza 5-8; Objawienie Jana 19 https://codziennychleb.org/Jry

Catherine Campbell II Koryntian 12:6-10 „Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości”. [ II Koryntian 12:9 ] Gdy w 1967 roku siedemnastoletnia Joni Earecson skoczyła do wody, doznała złamania kręgosłupa szyjnego. Gdy została całkowicie sparaliżowana, błagała Boga, by ją uzdrowił. Jego plany były jednak inne. Postanowił przemienić jej tragedię w coś zbawiennego. Dzięki niej zmienił życie milionów niepełnosprawnych i cierpiących ludzi, okazując im swoją miłość i łaskę. Wiele wieków przedtem Bóg oznajmił apostołowi Pawłowi, nękanemu przez nieznaną dolegliwość, że nie wysłucha jego próśb o uzdrowienie (II Koryntian 12:8). Wyjaśnił mu, że „pełnia [Jego] mocy okazuje się w słabości” (w. 9). Posługa apostoła nie była powodem do chełpienia się (w. 7), lecz miała na celu wypełnić Boży plan. Bóg, w swojej miłości do apostoła i wielu osób słuchających ewangelii, obiecał coś innego niż uzdrowienie. Przyrzekł im łaskę, która całkowicie wystarczy, by uzdolnić ich do wypełnienia Bożej woli—łaskę, której towarzyszy moc Chrystusa (w. 9). Dzięki niej apostoł mógł dokonać znacznie więcej, niż gdyby był zdrowy! Bóg jest zainteresowany naszą przemianą. Przemiana ta często jednak przebiega inaczej niż byśmy sobie życzyli. Pomyśl, na przykład, w jaki sposób Bóg użył Joni, aby stała się żywym przykładem Jego łaski i mocy. Pragnie On, abyśmy powierzyli Mu to, czego nie jesteśmy w stanie zrozumieć, a w zamian oferuje nam moc Chrystusa. Taka zamiana jest naprawdę opłacalna! Ojcze niebieski, dziękuję Ci za Twoją wielką łaskę w chwilach, gdy czuję się słaby i kruchy. Proszę Cię, daj mi siłę, by zaufać Ci w sprawach, których nie rozumiem. Zachariasza 1-4; Objawienie Jana 18 https://codziennychleb.org/Jrz

Arthur Jackson Psalm 27:7-14 „Z natchnienia Twego mówi serce moje: ‘Szukajcie oblicza mego!’. Przeto oblicza Twego szukam, Panie”. [ Psalm 27:8 ] Rok 2022 był dla mnie i mojej żony bardzo szczególny. Urodziła się bowiem nasza wnuczka, Sophia Ashley. Jest ona jedyną dziewczynką wśród ośmiu wnucząt. Jej dziadkowie nie przestają się uśmiechać! Gdy nasz syn prowadzi z nami wideorozmowy, nasza ekscytacja staje się jeszcze większa. Nawet jeśli moja żona przebywa w innym pokoju niż ja, jej radosne reakcje zdradzają, że widzi Sophię. W dzisiejszych czasach oglądanie naszych bliskich na ekranie jest tylko kwestią jednego kliknięcia. Wideorozmowy są dla nas czymś stosunkowo nowym. Oglądanie Bożego oblicza—spędzanie czasu w modlitwie i świadome przebywanie w Jego obecności—ma jednak dużo dłuższą historię. Gdy król Dawid modlił się w czasie prześladowania i nikt nie był w stanie mu pomóc (Psalm 27:10-12), mówił: „Z natchnienia Twego mówi serce moje: ‘Szukajcie oblicza mego!’. Przeto oblicza Twego szukam, Panie” (w. 8). Trudne chwile zmuszają nas do szukania Bożego oblicza. Nie jest to jednak jedyny czas, gdy możemy lub powinniśmy stawać twarzą w twarz z Tym, w którego obecności przeżywamy „obfitość radości” i „rozkosz po prawicy [Jego] na wieki” (Psalm 16:11). Jeśli uważnie Go słuchamy każdego dnia, możemy usłyszeć, gdy mówi do nas: „Szukajcie oblicza mego”. Ojcze niebieski, uwielbiam Cię za przywilej spędzania czasu przed Twoim obliczem. Proszę, pomóż mi być zawsze gotowym do poświęcania czasu na modlitwę. Aggeusza 1-2; Objawienie Jana 17 https://codziennychleb.org/JrA

Lisa M. Samra Łukasza 2:8-20 „Znajdziecie niemowlątko owinięte w pieluszki i położone w żłobie”. [ Łukasza 2:12 ] Gdy czekaliśmy na wiadomość od naszej ciężarnej sąsiadki, czy urodziła już swoje pierwsze dziecko, czuliśmy się tak, jakby trwało to całe wieki. Gdy w końcu na jej trawniku przed domem pojawiła się tabliczka z napisem „dziewczynka”, zaczęliśmy świętować narodziny jej córeczki i porozsyłaliśmy SMS-y do znajomych. Gdy rodzi się dziecko, zwykle wszyscy są podekscytowani. Zanim przyszedł na świat Jezus, Żydzi nie czekali na Mesjasza i wybawcę Izraela od kilku miesięcy, lecz od wielu pokoleń. Zapewne zastanawiali się, czy spełnienie Bożej obietnicy nastąpi jeszcze za ich życia. Długo wyczekiwana wiadomość nadeszła pewnej nocy, gdy betlejemskim pasterzom objawił się anioł. Powiedział im: „A to będzie dla was znakiem: Znajdziecie niemowlątko owinięte w pieluszki i położone w żłobie” (Łukasza 2:12). Gdy pasterze zobaczyli Jezusa, oddali chwałę Bogu i „rozgłosili to, co im powiedziano o tym dziecięciu” (w. 17). Bóg chciał, by pasterze dowiedzieli się, że długo wyczekiwane dziecko już się pojawiło i żeby rozgłosili wiadomość wśród ludzi. Dzisiaj nadal świętujemy Jego narodziny, ponieważ Jego życie może zbawić każdego, kto w Niego wierzy. Nie musimy już więcej czekać, by zaznać pokoju i radości. A jest to nowina warta rozgłaszania! Jezu, chcemy, aby wszyscy mieli świadomość, że Twoje narodziny są dla nich dobrą wiadomością. Sofoniasza 1-3; Objawienie Jana 16 https://codziennychleb.org/JrB

Kirsten Holmberg Mateusza 2:1-2; 9-12 „A ujrzawszy gwiazdę, niezmiernie się uradowali”. [ Mateusza 2:10 ] Ja i mój mąż zawsze cieszymy się, gdy możemy uczestniczyć w wigilijnym nabożeństwie w naszym zborze. W pierwszych latach naszego małżeństwa, za każdym razem, gdy nabożeństwo się kończyło, zakładaliśmy ciepłą odzież i wspinaliśmy się na pobliskie wzgórze, gdzie setki kolorowych światełek, zawieszonych na wysokich słupach, tworzyły ogromną gwiazdę. Gdy wchodziliśmy na szczyt i spoglądaliśmy w dół na miasteczko, rozmyślaliśmy nad cudownym narodzeniem Jezusa. W tym samym czasie wielu ludzi spoglądało na świecącą gwiazdę, stojąc na dole. Gwiazda przypomina nam o przyjściu na świat Zbawiciela. Biblia mówi nam o „mędrcach ze Wschodu”, którzy przybyli do Jerozolimy w poszukiwaniu „nowo narodzonego króla żydowskiego” (Mateusza 2:1-2). Gdy obserwowali niebo, zauważyli „gwiazdę Jego na Wschodzie” (w. 2). Ich droga prowadziła z Jerozolimy do Betlejemu, a gwiazda „wskazywała im drogę” i zatrzymała się w miejscu „gdzie było dziecię” (w. 9). Gdy przyszli na miejsce, „upadłszy, oddali Mu pokłon” (w. 11). Chrystus jest dla nas światłem zarówno w przenośni—jako Ten, który nas prowadzi—jak i dosłownie—jako Ten, kto stworzył słońce, księżyc i gwiazdy (Kolosan 1:15-16). Podobnie jak mędrcy, którzy „niezmiernie się uradowali”, gdy zobaczyli Jego gwiazdę (Mateusza 2:10), cieszymy się, że poznaliśmy Zbawiciela, który zstąpił z nieba, by zamieszkać wśród nas. „I ujrzeliśmy chwałę Jego” (Jana 1:14)! Jezu, dziękuję Ci za to, że jesteś światłością mojego życia. Habakuka 1-3; Objawienie Jana 15 https://codziennychleb.org/JrC

Tanya Marlow Filipian 2:1-8 „Nie czyńcie nic z kłótliwości ani przez wzgląd na próżną chwałę, lecz w pokorze uważajcie jedni drugich za wyższych od siebie”. [ Filipian 2:3 ] Nadav znajdował się zaledwie trzysta metrów od szczytu Mount Everest. Mógł go za chwilę zdobyć jako najmłodszy Izraelczyk w historii. Tego samego weekendu zmarło już czterech himalaistów, a warunki atmosferyczne były naprawdę niebezpieczne. Wszystko, co miał robić, to tylko oddychać i iść do przodu, skupiając się na przetrwaniu i dojściu na szczyt. Nagle jednak zatrzymał się. Irmak, jego nowy przyjaciel, leżał nieprzytomny na lodzie bez tlenu i rękawic. Czy Nadav miał myśleć tylko o własnym przetrwaniu i pobiciu rekordu, czy powinien go ratować? Gdy inni mijali ich i szli dalej, on długo się nie zastanawiał. Przez osiem godzin niósł go w dół na swoich barkach. Tego dnia Nadav ocalił czyjeś życie. To, co mnie uderzyło, to jak trudna musiała być dla niego decyzja, by zrezygnować z wielkiego marzenia i zaryzykować własnym życiem, aby ocalić kogoś innego. Choć podany przeze mnie przykład jest ekstremalny, codziennie stoimy przed wyborem między „próżną chwałą” (Filipian 2:3) i „tym, co cudze” (w. 4). Gdy będziemy prosić Boga, by dał nam „takie usposobienie, jakie było w Chrystusie Jezusie” (w. 5), który „uniżył samego siebie . . . aż . . . do śmierci krzyżowej” (w. 8), staniemy się ludźmi bardziej kochającymi w naszym codziennym życiu. Nadav postąpił jak Jezus, który „wyparł się samego siebie”, aby ocalić innych (w. 7). Choć ofiarność izraelskiego himalaisty była zdumiewająca, nie mogła się równać z ofiarą Jezusa, który stał się człowiekiem, „przyjął postać sługi” (w. 7) i oddał za nas życie. Jakże kosztowna jest Jego miłość! Drogi Jezu! Ty obmywałeś innym stopy, służyłeś bliźnim i złożyłeś w ofierze własne życie. Proszę, pomóż mi przyjąć Twoje usposobienie i miłować innych ludzi. Nahuma 1-3; Objawienie Jana 14 https://codziennychleb.org/JrD

Amy Boucher Pye I Jana 4:13-21 „Miłujmy więc, gdyż On nas przedtem umiłował”. [ I Jana 4:19 ] Gdy siedziałam obok mojej przyjaciółki Margaret, która leżała w szpitalnym łóżku, przyglądałam się krzątaninie i aktywności innych pacjentów, personelu medycznego i odwiedzających gości. Pewna młoda kobieta, siedząca przy swojej chorej matce, zapytała Margaret: „Kim są ci wszyscy ludzie, którzy ciągle panią odwiedzają?”. Ta odpowiedziała: „Są moją kościelną rodziną!”. Kobieta stwierdziła, że jeszcze nigdy czegoś podobnego nie widziała. Wszyscy przychodzący i odchodzący goście byli w jej odczuciu jak „rozlewająca się namacalna miłość”. Margaret odpowiedziała z uśmiechem: „Wszystko sprowadza się do naszej miłości do Boga przez Jego Syna, Jezusa Chrystusa!”. Margaret w swojej odpowiedzi nawiązała do apostoła Jana, który pod koniec życia napisał trzy pełne miłości Listy. W pierwszym z nich powiedział: „Bóg jest miłością, a kto mieszka w miłości, mieszka w Bogu, a Bóg w nim”” (I Jana 4:16). Oznacza to, że ci, którzy uznają, że „Jezus jest Synem Bożym” (w. 15), mają w sobie Boga, który mieszka w nich przez swojego Ducha (w. 13). Jak mamy z miłością troszczyć się o innych? „Miłujmy więc, gdyż On nas przedtem umiłował” (w. 19). Dar Bożej miłości sprawił, że odwiedzanie Margaret nie było dla mnie ani dla innych ludzi z mojego kościoła czymś trudnym. Otrzymałam od niej więcej niż sama dałam. Obserwowałam bowiem, jak z łagodnością składa świadectwo o swoim Zbawicielu. W jaki sposób Bóg może dzisiaj przez ciebie miłować innych ludzi? Czy Jego miłość jest dla ciebie bodźcem, by służyć innym? Micheasza 6-7; Objawienie Jana 13 https://codziennychleb.org/JrE

Amy Boucher Pye Izajasza 53:1-6 „Ukarany został dla naszego zbawienia, a Jego ranami jesteśmy uleczeni”. [ Izajasza 53:5 ] Moje pierwsze święta spędzone w Anglii były porażką chociażby dlatego, że najważniejsze danie, które zawsze jadłam w moim ojczystym kraju, a które obecnie próbowałam przygotować, zupełnie się nie udało. Poza tym boleśnie odczuwałam odległość dzielącą mnie od moich bliskich w Ameryce. Jednak pokrzepiające słowa mojego świeżo poślubionego męża oraz rodziców, pocieszających mnie przez telefon, pomogły uśmierzyć mój ból. Poza tym Nicholas i ja poprosiliśmy Boga, by pomógł nam w budujący sposób spędzić święta wraz z przyjaciółmi. Pragnęliśmy połączyć nasze tradycje w jedną całość i wspólnie zachwycać się Bogiem, który stał się dziecięciem i żył jako jeden z nas. Chcieliśmy świętować Jezusa, „męża boleści, doświadczonego w cierpieniu” (Izajasza 53:3)—Tego, który sam doświadczył osamotnienia i straty. Nasz dzisiejszy fragment z proroctwa Izajasza został dany Bożemu ludowi po to, by przygotować go do babilońskiej niewoli oraz wzmocnić jego nadzieję i wiarę w Boga. Przepowiednia spełniła się również przez narodzenie, życie i śmierć Jezusa: „Lecz On nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie . . . Ukarany został dla naszego zbawienia, a Jego ranami jesteśmy uleczeni” (w. 4,5). Jezus doświadczył ziemskiego smutku, a poprzez swoją śmierć przyniósł nam przebaczenie i wolność. Dzięki Jego ranom odnajdujemy pokój i uzdrowienie—nawet gdy spędzamy Boże Narodzenie z dala od najbliższych. Jezu, jesteś zarówno Bogiem, jak i człowiekiem. Opuściłeś niebo, by doświadczyć zdrady, bólu i śmierci na ziemi, aby mnie zbawić. Wzmocnij moją nadzieję w Tobie i zabierz smutek, który mnie ogarnia na widok bólu i konfliktów na świecie. Micheasza 1-3; Objawienie Jana 11 https://codziennychleb.org/JrG

Anne Le Tissier Jana 14:1-3; 15-20 „Przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli”. [ Jana 14:3 ] Nie znoszę pożegnań. Mieszkając daleko od moich bliskich, często muszę dochodzić do siebie po długich i nierzadko łzawych rozstaniach. Mam świadomość, że choroba i wiek mogą oznaczać, iż w końcu będę musiała powiedzieć „żegnajcie”. Zupełnie inne znaczenie ma słowo „do widzenia”—wyrażenie zakładające ponowne spotkanie, dające nadzieję i pociechę, nawet jeśli żegnający się nie wiedzą dokładnie, kiedy ono nastąpi. Tak właśnie brzmiała pokrzepiająca i inspirująca wiarę pożegnalna wypowiedź Jezusa. Jego uczniowie czuli się bardzo przygnębieni, ale Chrystus obiecał im dwie rzeczy: swój powrót i zesłanie Ducha Świętego. „Niechaj się nie trwoży serce wasze”—zachęcał ich (Jana 14:1). Mieli nieustannie w Niego wierzyć, nawet gdy Go nie widzieli, w oczekiwaniu na Jego przyobiecane błogosławieństwa. Jego odejście było konieczne, ponieważ musiał przygotować dla nich doskonałe miejsce zamieszkania z Bogiem. Aby wlać w nich nadzieję i pociechę, powiedział: „Przyjdę znowu i wezmę was do siebie” (w. 3). Jezus obiecał również, że pośle Ducha Świętego, który z nimi zamieszka, jeśli tylko będą na Niego czekać (w. 16-19). Pewnego dnia Chrystus w widzialny sposób powróci i zabierze nas ze sobą, abyśmy zamieszkali z Nim w niebie. Gdy oczekujemy tego chwalebnego dnia, często doskwierają nam problemy. Gdy jednak ufamy obecności Ducha Świętego i licznym Bożym obietnicom, doświadczamy pokoju, który pokrzepia nasze dusze. Miłosierny Jezu, dziękuję Ci, że tak jak w przypadku swoich uczniów, troszczysz się również o moje zmartwienia. Ufam obecności Twojego Ducha, że będzie mnie pocieszał i pomagał mi aż do chwili, gdy zabierzesz mnie do siebie. Jonasza 1-4; Objawienie Jana 10 https://codziennychleb.org/JrH