
Hosted by Unknown Author · EN

Chris Wale Psalm 24:1-4 „Któż może wstąpić na górę Pana? I kto stanie na Jego świętym miejscu? Kto ma czyste dłonie i niewinne serce”. [ Psalm 24:3-4 ] Królowa, z jej nieskazitelnymi białymi rękawiczkami, była wzorem elegancji. Ręce Bobby Moore’a natomiast były pokryte błotem. Właśnie poprowadził angielską drużynę piłkarską do historycznego zwycięstwa w mistrzostwach świata. Teraz jednak dotarło do niego, że za chwilę będzie musiał uściskać dłoń swojej monarchini. Spocony i zestresowany, zaczął gorączkowo wycierać ręce w swoje zabrudzone spodenki. Jest to zabawne zdarzenie, z którym łatwo się utożsamić. Każdy z nas chyba czuł się kiedyś zażenowany lub „nieczysty”, a zwłaszcza w obecności kogoś, kto ma nad nami władzę. Jak więc radzimy sobie z takimi spotkaniami? Podobne pytanie zadaje sobie psalmista, gdy zastanawia się nad swoją kondycją przed niebiańskim Monarchą: „Kto stanie na Jego świętym miejscu?” (Psalm 24:3). Doprawdy, kto? „Kto ma czyste dłonie i niewinne serce” (w. 4). Za każdym razem, gdy to czytam, instynktownie się wycofuję. Czuję się jak Bobby Moore, głęboko świadomy własnych nieczystych rąk przed doskonałym Królem. Zauważam jednak, jak psalmista określa ludzi o „czystych dłoniach”: to ci, którzy nie „pokładają ufności w bożkach” (w. 4, przekł. ang.). Bałwochwalstwo to poleganie na sobie—albo na kimkolwiek lub czymkolwiek poza Bogiem—że zdołamy oczyścić nasze dłonie od grzechu. Powinniśmy bowiem ufać tylko Jemu. Bóg przyjmie nas w swoim „świętym miejscu”, ponieważ jesteśmy ukryci w Chrystusie przez wiarę (Kolosan 3:3). To niesamowite, ale czyste dłonie Zbawiciela są teraz nasze! Drogi Jezu, dziękuję Ci za wypełnienie Psalmu 24. To Ty jesteś moją czystością, świętością i moim prawem, by stanąć na „świętym miejscu”. IV Mojżeszowa 26-27: Marka 8:1-21 https://codziennychleb.org/Jvk

Chris Wale II Mojżeszowa 3:11-4:12 „[Bóg] odpowiedział: Będę z tobą”. [ II Mojżeszowa 3:12 ] Major W. Ian Thomas (1914–2007), założyciel szkoły biblijnej Capernwray, powiedział o swojej nowo odkrytej wierze, że wymaga od niego „wiele pracy”. Sądząc niegdyś, że życie dla Jezusa polega głównie na własnych wysiłkach, odkrył, że brakuje mu energii, i w swojej frustracji niemal się poddał. Doświadczenie to okazało się jednak punktem zwrotnym w jego chrześcijańskim życiu. „Nauczyłem się mówić: ‘Panie Jezu, ja nie potrafię; zresztą nigdy nie powiedziałeś, że potrafię. Ty jednak potrafisz. Zawsze mówiłeś, że tak jest. Gdy o tym wiem, zupełnie mi to wystarczy’”. Tego samego musiał nauczyć się Mojżesz. Gdy uciekł z Egiptu, żył na dobrowolnym wygnaniu, podczas gdy Izraelici musieli cierpieć w niewoli. Uważał więc, że nie jest właściwą osobą, która mogłaby podjąć się wyznaczonej mu przez Boga misji ocalenia narodu. Pytał więc Pana: „Kimże jestem, bym miał pójść do faraona i wyprowadzić synów izraelskich z Egiptu?” (II Mojżeszowa 3:11); „ A jeżeli nie uwierzą mi?” (4:1); „Panie, nie jestem ja mężem wymownym”—mówił (w. 10). Za każdym razem, gdy się wymawiał, chciał powiedzieć: ja nie potrafię. Bóg jednak odpowiadał: „Będę z tobą” (3:12). Objawiał mu swoje wielkie i wszechmocne imię (w. 14). Dał mu również obietnicę: „Będę z twoimi ustami i pouczę cię, co masz mówić” (4:12). Bóg za każdym razem zapewniał go: Ale Ja potrafię! Dzisiaj, gdy kusi nas, by mówić „nie potrafię”, możemy nasłuchiwać Bożego: „ale Ja potrafię!” Będziemy wówczas gotowi na życie, które jest „przygodą zamierzoną od samego początku przez Boga”—jak mawiał major Thomas. Dziękuję Ci, Ojcze, że nie tylko moje zbawienie pochodzi od Ciebie, ale również siła potrzebna do życia każdego dnia. IV Mojżeszowa 9-11; Marka 5:1-20 https://codziennychleb.org/JtT

Anne Cetas Łukasza 18:9-17 „Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie”. [ Łukasza 18:16 ] „Gdyby Jezus siedział fizycznie z nami przy stole dzisiejszego poranka, o co byście Go zapytali?”—zagadnął Joe swoje dzieci podczas śniadania. Chłopcy zaczęli zastanawiać się nad najtrudniejszymi pytaniami. Doszli w końcu do wniosku, że zapytaliby Go o skomplikowane problemy matematyczne i o rozmiary wszechświata. Córka natomiast odpowiedziała: „Ja poprosiłabym Go, żeby mnie przytulił”. Wyobrażasz sobie miłość w oczach Jezusa, gdy patrzy na dzieci Joe? Sądzę, że chętnie zareagowałby na ich prośby. Wyobrażam sobie, jak przekomarza się z chłopcami i ściska małą dziewczynkę. Myślę, że szczególnie spodobałaby Mu się jej prośba, gdyż wyrażała ona pragnienie Jego miłości. Dzieci mają poczucie zależności od innych i wiedzą, że Jezus jest silny i pełen miłości. Powiedział kiedyś: „Kto nie przyjmuje Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego” (Łukasza 18:17). Chrystus pragnie, abyśmy uświadomili sobie potrzebę Jego łaski, przebaczenia i zbawienia. Podobają Mu się pokorne serca, które tęsknią za Jego bliskością. Czy jest coś, o co chciałbyś Go zapytać? Każdy z nas ma jakieś wątpliwości. A może po prostu chciałbyś, aby był blisko ciebie? Biegnij dzisiaj do Niego po uścisk i po wszystko to, czego potrzebujesz. Ojcze niebieski, dziękuję Ci, że mogę być Twoim dzieckiem, i że jesteś blisko mnie. II Mojżeszowa 23-24; Mateusza 20:1-16 https://codziennychleb.org/JqZ

Tanya Marlow V Mojżeszowa 8:1-5 „Zachowaj też w pamięci całą drogę, którą Pan, Bóg twój, prowadził cię przez czterdzieści lat po pustyni”. [ V Mojżeszowa 8:1-5 ] Moja rodzina z wielu powodów przez pięć lat mieszkała w siedmiu różnych domach. Wiązało się to z licznymi przeprowadzkami, a co za tym idzie, z towarzyszącym im poczuciem niepewności. Wydaliśmy wiele pieniędzy na transport i na adwokatów. Największy jednak koszt, jaki ponieśliśmy, był emocjonalny. Niektóre przeprowadzki pociągały za sobą zawiedzione nadzieje lub bolesne rozstania z miejscami, które kochaliśmy. Byliśmy zmuszeni do wynajmowania mieszkań, co wiązało się z niestabilnością, która odcisnęła na nas swoje piętno. Porównując siebie jednak z dzisiejszymi uchodźcami, musimy przyznać, że jesteśmy bardzo uprzywilejowani. Zawsze bowiem żyliśmy w cieple i bezpieczeństwie. Nasze doświadczenie nauczyło nas jednak, że życie w stanie zawieszenia może być wyczerpujące. Wcale nas nie dziwi, że Izraelici narzekali podczas swojej czterdziestoletniej wędrówki po pustyni. Mojżesz jednak, w swojej ostatniej mowie przed ich wejściem do Ziemi Obiecanej (V Mojżeszowa 1:1), przypomniał im o Bożej pomocy i zaopatrzeniu: „Twoja odzież nie zniszczała na tobie ani twoja noga nie nabrzmiała przez te czterdzieści lat” (8:4). Bóg zsyłał im również pożywienie w formie manny (w. 3). Ich doświadczenia życiowe miały duchowy cel: „Aby [ich] ukorzyć i doświadczyć, i aby poznać, co jest w [ich] sercu” (w. 2). Jestem obecnie zbyt wycieńczona, by zdecydowanie stwierdzić, że Bóg miał na uwadze słuszny cel i zaopatrywał mnie w czasie moich wędrówek. Ósmy rozdział V Księgi Mojżeszowej pomaga mi jednak Mu zaufać, że w swoim czasie mi to pokaże. Jeśli przechodzisz przez okres pustyni, ufam, że Bóg również tobie to objawi. Drogi Boże, gdy przechodzę przez okresy posuchy, pomóż mi dostrzegać Twoje zaopatrzenie. Proszę, pokaż mi, że mój trudny czas działa ku mojemu dobru. II Mojżeszowa 19-20; Mateusza 18:21-35 https://codziennychleb.org/Jr3

Nancy Gavilanes II Królewska 4:1-7 „Oni jej podawali, a ona nalewała”. [ II Królewska 4:5 ] Gdy pracowałam jako dziennikarka, lubiłam dzielić się opowieściami innych ludzi. Nauczono mnie jednak nie wyrażać moich własnych opinii. Po wielu latach od chwili, gdy Bóg powołał mnie, abym zrezygnowała z dziennikarskiej kariery, miałam coraz silniejszą świadomość, że Bóg pragnie, bym pisała o Nim na internetowym blogu. Czułam się jednak nieswojo, gdy dzieliłam się swoimi myślami, a zwłaszcza o własnej wierze. Gdy rozpoczęłam pisanie, bałam się, że wkrótce wyczerpią mi się tematy. Im więcej jednak pisałam, tym więcej miałam pomysłów. Dzieje się tak aż do dzisiaj. Moje życie jest dowodem tego, że gdy dzielę się moimi darami i talentami z innymi, Bóg daje mi coraz więcej radości i inspiracji. W II Księdze Królewskiej czytamy o ubogiej wdowie, która zwróciła się do proroka Elizeusza o pomoc. Wierzyciel jej zmarłego męża chciał wziąć jej dwóch synów w zastaw. Wszystko, co miała w swoim domu, to niewielką bańkę oliwy. Prorok doradził jej, aby pożyczyła puste dzbany od sąsiadów i zaczęła ją do nich nalewać. „[Synowie] jej podawali, a ona nalewała” (4:5). Czyniła to, dopóki wszystkie naczynia nie zostały cudownie napełnione. Teraz mogła spłacić swoje rodzinne długi dodatkową oliwą. Bóg jest wierny i zawsze nas zaopatruje. Obdarzył nas darami, talentami i zasobami, abyśmy stali się błogosławieństwem dla innych. Nie ukrywajmy ich ani nie gardźmy nimi, lecz używajmy ich dla Bożej chwały. Drogi Boże, dziękuję Ci, że mnie ubłogosławiłeś, abym mógł błogosławić innych. II Mojżeszowa 16-18; Mateusza 18:1-20 https://codziennychleb.org/Jr4

Karen Huang II Koryntian 4:16-18 „Nie patrzymy na to, co widzialne, ale na to, co niewidzialne”. [ II Koryntian 4:18 ] Gdy mój tata tracił pamięć, było to dla mnie bolesne doświadczenie. Demencja jest okrutna, ponieważ odbiera wspomnienia o ludziach i sprawia, że człowiek nie pamięta nawet własnego życia. Pewnej nocy miałam jednak sen, którym, jak sądzę, Bóg posłużył się, by mnie pocieszyć. Zobaczyłam w nim, jak Bóg trzyma w swoich dłoniach małą skrzynkę ze skarbami. „Są w niej bezpiecznie schowane wszystkie wspomnienia twojego taty”—powiedział do mnie. „Będę je w niej przechowywał, a pewnego dnia zwrócę mu je wszystkie w niebie”. W kolejnych latach mój sen był dla mnie pokrzepieniem za każdym razem, gdy tata mnie nie rozpoznawał. Przypominałam sobie wówczas, że jego choroba jest tymczasowa. Ponieważ był dzieckiem Bożym, pewnego dnia miał odzyskać pełne zdrowie. Pomagały mi również słowa apostoła Pawła, który określił cierpienia jako „nieznaczny chwilowy ucisk” (II Koryntian 4:17). Nie odnosił się on jednak do nich w sposób lekceważący; sam przecież wiele wycierpiał (w. 7-12). Podkreślał jedynie, że w świetle wieczności i przyszłej chwały, która ma być naszym udziałem w Chrystusie, nasze kłopoty są lekkie i chwilowe. Wszystkie cudowne błogosławieństwa, których doświadczamy w Jezusie już teraz, i których doświadczymy w przyszłości, zdecydowanie je wszystkie przewyższą (w. 17). Ze względu na Boga i Jego obietnice nie poddajemy się zniechęceniu. Nawet jeśli cierpimy, możemy każdy dzień przeżywać w wierze, ufając, że Jego moc nas odnowi (w. 16). „Patrzmy” zatem dzisiaj na Jego wieczne obietnice (w. 18). Ojcze, dziękuję Ci, że moje cierpienie nie ma ostatniego słowa, lecz Ty sam. II Mojżeszowa 7-8; Mateusza 15:1-20 https://codziennychleb.org/Jr8

Winn Collier Hebrajczyków 1:1-4 „On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem Jego istoty”. [ Hebrajczyków 1:3 ] Gdy po raz pierwszy poleciałem do Indii, wylądowałem na lotnisku w Bengaluru. Było już po północy. Mimo że dostałem wiele maili, nie wiedziałem, kto po mnie przyjedzie, ani gdzie powinienem się z nim spotkać. Podążyłem wraz z tłumem ludzi do strefy odbioru bagażu, a potem wyszedłem na zewnątrz. Była parna noc. Próbowałem szukać przyjaznego spojrzenia na twarzach dziesiątek oczekujących ludzi. Przez godzinę spacerowałem w tą i z powrotem na oczach tłumów w nadziei, że ktoś mnie rozpozna. W końcu podszedł do mnie uprzejmy człowiek. „Czy to pan Winn?”—zapytał. „Bardzo przepraszam. Myślałem, że pana rozpoznam, a pan spacerował tuż przede mną. Nie wygląda pan tak, jak się spodziewałem”. Regularnie gubimy się i nie potrafimy rozpoznać ludzi lub miejsc, które powinniśmy znać. Bóg jednak podaje nam niezawodny sposób, jak możemy Go rozpoznać. Przybył On do naszego świata jako Jezus, który „jest odblaskiem chwały i odbiciem Jego istoty” (Hebrajczyków 1:3). Chrystus jest dokładnym odzwierciedleniem Stwórcy. Gdy Go widzimy, mamy zupełną pewność, że oglądamy Boga. Jeśli chcemy dowiedzieć się, jaki jest Bóg—co by powiedział lub jak by miłował—musimy jedynie spojrzeć na Jezusa i posłuchać Go. Czy naprawdę słuchamy Boga, jak „przemawia” przez swojego Syna (w. 2)? Czy podążamy za Jego prawdą? Aby upewnić się, że znamy Boga, kierujmy nasz wzrok na Jego Syna. Drogi Boże, pragnę znać Twój głos i podążać za Tobą. Pomóż mi rozpoznawać Cię w Jezusie. II Mojżeszowa 4-6; Mateusza 14:22-36 https://codziennychleb.org/Jr9

Mike Wittmer II Mojżeszowa 14:5-14 „Lud, przewidując walki, mógłby żałować i mógłby zawrócić do Egiptu”. [ II Mojżeszowa 13:17 ] Mark był młodym, dobrze zapowiadającym się pastorem. Pewnego ranka grał ze swoim synem Owenem w piłkę. Ten jednak niespodziewanie zasłabł i umarł. Mark był zdruzgotany i po dziś dzień opłakuje stratę. Przez swój ból stał się jednak bardziej współczującym pastorem. Gdy opłakiwałem Owena wraz z Markiem, zastanawiałem się, czy próba, przez jaką przechodzi, ilustruje słowa A.W. Tozera: „Wątpliwe jest, czy Bóg może bardzo błogosławić człowieka, dopóki go głęboko nie zrani”. Obawiam się, że to prawda. Z drugiej strony, jest to bardziej złożone zagadnienie. Boże drogi są często nieprzewidywalne, co obserwujemy na przykładzie historii narodu Izraelskiego. Bóg wyprowadził go z Egiptu łatwą drogą, gdyż jest napisane: „Lud, przewidując walki, mógłby żałować i mógłby zawrócić do Egiptu” (II Mojżeszowa 13:17-18). Jednak kilka wersetów dalej Bóg nakazał Mojżeszowi zawrócić, a powodem było to, żeby faraon zebrał wojsko i ruszył do walki (14:1-4). Faraon złapał przynętę, a Izraelici „zlękli się bardzo” i „wołali do Pana” (w. 10). Mojżesz zaś gromił ich: „Pan za was walczyć będzie, wy zaś milczcie!” (w. 14). Bóg prowadzi swój lud zarówno łatwymi, jak i trudnymi drogami, aby wzrastał i przynosił Mu chwałę. Obiecał bowiem: „Ja zaś okryję się chwałą kosztem faraona i całego jego wojska, i poznają Egipcjanie, żem Ja Pan” (w. 4). Poznał to również Izrael; możemy poznać i my. Bóg buduje naszą wiarę poprzez każdą próbę, czy łatwą, czy trudną. Gdy życie upływa w spokoju, odpoczywaj w Nim, ale kiedy staje się trudne, pozwól Mu się nieść. Drogi Jezu, jesteś wystarczająco potężny, by pomóc mi w każdej próbie. I Mojżeszowa 39-40; Mateusza 11 https://codziennychleb.org/Jrg

Amy Boucher Pye Izajasza 48:12-19 „Moja to ręka założyła ziemię i moja prawica rozciągnęła niebo”. [ Izajasza 48:13, BT ] W roku 1939, wkrótce po wybuchu II wojny światowej, brytyjski król Jerzy VI w świątecznym przemówieniu radiowym zachęcał obywateli swojego kraju oraz mieszkańców Wspólnoty Brytyjskiej, aby zaufali Bogu. W swoim wystąpieniu zacytował jeden z ulubionych wierszy własnej matki: „Gdy idziesz w ciemnościach, chwyć się Bożej dłoni. Jest pewniejsza niż światło i bezpieczniejsza niż znana ci droga”. Król nie wiedział, co przyniesie nowy rok, ale ufał Bogu, że „poprowadzi i podtrzyma” naród w niepewnych czasach. Symbolika Bożej ręki pojawia się w wielu miejscach Biblii, np. w Księdze Izajasza. Bóg przez proroka wezwał swój naród, by Mu zaufał jako Stwórcy—Temu, który jest „pierwszy” i „ostatni” (Izajasza 48:12). Powiedział im: „Moja to ręka założyła ziemię i moja prawica rozciągnęła niebo” (w. 13). Powinni Mu wierzyć i nie polegać na tych, którzy są od Niego słabsi. Jest przecież ich „Odkupicielem” i „Świętym Izraela” (w. 17). Bez względu na to, przez co przechodzimy i czego się spodziewamy w nowym roku, przyjmijmy zachętę króla Jerzego i połóżmy naszą nadzieję i ufność w Bogu. Doświadczymy wówczas pokoju „jak strumień” i pomyślności „jak fale morskie ” (w. 18). Wszechmogący Boże! Ty, który stworzyłeś niebo i ziemię, troszczysz się również o mnie. W Tobie pokładam ufność. Malachiasza 1-4; Objawienie Jana 22 https://codziennychleb.org/Jrw

Poh Fang Chia Psalm 13 „Dopókiż, Panie, będziesz mnie stale zapominał?”. [ Psalm 13:2 ] Jim już od ponad roku walczy ze stwardnieniem zanikowym bocznym. Komórki nerwowe w jego mięśniach ulegają degeneracji, a same mięśnie zanikają. Traci zdolności motoryczne i ma coraz mniejszą władzę w kończynach. Nie potrafi już zapinać koszuli ani zawiązywać sznurowadeł. Samodzielne przyjmowanie pokarmu stało się dla niego niemożliwe. Jim zmaga się ze swoją sytuacją i zadaje sobie pytanie: „Dlaczego Bóg na to pozwala? Dlaczego ja?”. Podobne pytania zadaje wielu wierzących ludzi. W Psalmie 13 król Dawid woła: „Dopókiż, Panie, będziesz mnie stale zapominał? Dopókiż zakrywać będziesz oblicze swoje przede mną? Dopókiż mieć będę zmartwienie w duszy, a strapienie w sercu—codziennie?” (w. 2-3). My również możemy zwracać się z naszym zakłopotaniem i wątpliwościami do Boga. On rozumie, gdy wołamy: „Jak długo jeszcze?”. „Dlaczego?”. Jego ostateczną odpowiedzią jest Jezus i Jego triumf nad grzechem i śmiercią. Gdy patrzymy na krzyż i na pusty grób, z większym przekonaniem ufamy Bożej łasce (w. 6) i cieszymy się Jego zbawieniem. Nawet w najgłębszych ciemnościach potrafimy „[śpiewać] Panu, bo okazał [nam] dobroć” (w. 6). Dzięki wierze w Chrystusa Bóg przebacza nam grzechy, przyjmuje nas za swoje dzieci i wykonuje w nas swój odwieczny i dobry plan. W jaki sposób Bóg okazał ci swoją dobroć w najmroczniejszych chwilach? Zachariasza 13-14; Objawienie Jana 21 https://codziennychleb.org/Js3